Recenzja „Wotum nieufności”- Remigiusz Mróz
Nowa powieść Marty Kisiel - "Toń"
Recenzja książki Jaya Kristoffa - "Tancerze burzy"
Colleen Hoover i kontynuacja "Slammed"
Recenzja książki Samanthy Young - "To, co najważniejsze"

Leo Babauta: Skup się. Prosta droga do sukcesu

by - 18:45

książka na weekend, książki, recenzje książek, rozwój osobisty, książka o rozwoju osobistym, books, lifestyle, blog lifestylowy, blog książkowy, skup się, prosta droga do sukcesu, leo babauta,

Każdego dnia zmagamy się z obowiązkami, jako uczeń, student, pracownik albo szef. Z każdą godziną przybywa ich coraz więcej. Gdy jest ich nadmiar przestajemy nad nimi panować. Zaczynamy gubić się w nadmiarze niezrealizowanych zadań i projektów. Wtedy zadajemy sobie pytanie:  Jak sobie z nimi radzić? Odpowiedzi na to pytanie szukałam w książce Skup się. Prosta droga do sukcesu autorstwa Leo Babauta.

Uśmiechnij się, weź oddech i powoli zacznij działać- Thich Nhat Hanh

Kluczem do sukcesu w wielu drobnych zmaganiach każdego dnia, niezależnie od tego, czy walczymy o zwiększenie własnej produktywności, osiąganie założonych celów (…) odnalezienie prostoty i spokoju pośród chaosu jest jedna rzecz- skupienie się.

To dzięki umiejętności koncentracji jesteśmy w stanie tworzyć tak, jak nigdy dotąd. Żyjemy w erze informacji, które spływają na nas z każdej strony. Jeżeli spojrzymy na to inaczej to śmiało możemy nazwać ją erą rozproszenia.

książka na weekend, książki, recenzje książek, rozwój osobisty, książka o rozwoju osobistym, books, lifestyle, blog lifestylowy, blog książkowy, skup się, prosta droga do sukcesu, leo babauta,

Leo Babauta dużą wagę przywiązuje do połączenia z siecią, która jest główną przyczyną naszego braku koncentracji na danym zadaniu. Problemowi temu poświęcił prawie pół książki. Zachęca do odłączenia się od poczty, komunikatorów, portali społecznościowych i innych przeszkadzajek na kilka dni. Autor temu zagadnieniu poświęcił prawie 70 stron, które dla mnie okazało się bezwartościowe, gdyż bez problemu potrafię odłączyć Internet, zapomnieć o Facebooku, czacie itp. Może dla kogoś kto zagubił się w wirtualnym świecie ta część okaże się przydatna. 

Autor poruszył także temat nadawania priorytetów zadaniom. Poświęcił temu zagadnieniu śmieszną ilość stron, bo aż dwie. Uważam, że jest to temat na trochę więcej stron, gdyż wiele osób ma problemy z wyróżnieniem zadań najważniejszych.

Znalazłam w tej pozycji także dwie ciekawe rady. Pierwsza z nich dotyczyła rytuałów, które polegały na zastępowaniu złej czynności (np. rozpoczynanie dnia od sprawdzenia poczty) dobrą czynnością (np. rozpoczynanie dnia od porannego spaceru). Druga rada dotyczyła porządkowania otoczenia pracy, gdyż otoczenie ma duży wpływ na naszą koncentrację. 

Przyznam się, że przy książce Skup się nie potrafiłam się skupić. Brzmi to paradoksalnie, ale tak było. Książkę przeczytałam w jedno przedpołudnie. Skup się nie dostarczyło mi żadnych nowych informacji, ani porad. Autor zaproponował kilka metod, które mają ułatwić skupienie się, ale były mi one dobrze znane. Elementami, jakie wprowadzę w swoje życie będą rytuały, o których pisałam wcześniej. 

Dla osób, które komunikują się z ważnymi klientami, czasami z klientami międzynarodowymi, odłączenie się od sieci na kilka dni, mogłoby nie wpłynąć korzystnie na ich biznes zwłaszcza, jeśli prowadzą go same. Książkę wypożyczyłam z biblioteki, dzięki czemu zaoszczędziłam 20 złotych. Zapewne gdybym zdecydowała się na jej zakup, długo żałowałabym tej decyzji. Podsumowując, książka ta nie wskazała mi żadnych nowych porad, dzięki którym skupiłabym się  na zadaniach bez większego wysiłku.

Wydawnictwo: Wydawnictwo MRok wydania: 2012 ‖ Liczba stron: 176

You May Also Like

12 komentarze

  1. Szkoda, spodziewałam się że książka jednak będzie miała jakiś przekaz, a tu nic nowego : Cóż... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się zastanawiałam nad nia, ale skupienie u mnie ostatnio nie idzie w parze z definicją :)
    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ochhh szkoda ,że książka nie wniosła nic nowego..Byłabym również rozczarowana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście wygląda na to, że powiela ona w zasadzie znane ogólnie porady.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Twojego opisu wynika, że książka nie jest warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam podobne odczucia przy innych książkach Leo (Minimalizm, 52 zmiany). Przyjemny język, dobre tematy, ale ogólnie książka nie wnosi nic nowego. Wydaje mi się, że są przeznaczone dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z rozwojem osobistym albo łatwiej im wprowadzić w życie coś wyczytanego w książce popularnego autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. podstawą sukcesu jest pozytywne nastawienie do działania ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny post, pełen motywujących treści.
    Trochę szkoda, że książka w jakiś sposób Cię rozczarowała

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię sięgać po poradniki, bo właśnie zawsze mam wrażenie, że nic nowego w moje życie nie wnoszą, a wręcz wypełnione są dziwnymi i banalnymi rzeczami. Widzę, że ta książka też się taka okazała. Szkoda.
    Pozdrawiam ;)
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dla mnie chyba ta książeczka

    OdpowiedzUsuń