Recenzja „Wotum nieufności”- Remigiusz Mróz
Nowa powieść Marty Kisiel - "Toń"
Recenzja książki Jaya Kristoffa - "Tancerze burzy"
Colleen Hoover i kontynuacja "Slammed"
Recenzja książki Samanthy Young - "To, co najważniejsze"

Anna Gruszczyńska, Toon De Kock: Ja. Wersja 2,0

by - 17:44

poradnik Ja. Wersja 2,0

Smartfon towarzyszy nam każdego dnia. Poprzez to małe urządzenie komunikujemy się ze znajomymi, robimy zdjęcia i dzielimy się nimi ze światem. Aplikacje często ułatwiają nam codzienne zadania. Jednak z czasem telefon się zużywa i trzeba go uaktualnić lub wymienić na lepszy, sprawniejszy i ładniejszy model. Nasz mózg poniekąd jest jak smartfon. Zbiera informacje i je przetwarza. „Ale mieści się w nim o wiele, wiele więcej niż w telefonie: cała Twoja świadomość, przeszłość i marzenia, cechy charakteru, wrażliwość, talenty.” W przeciwieństwie do telefonu, mózgu nie wymienimy na lepszy model. Jednak możemy go ulepszyć, aby pracował wydajniej. Anna Gruszczyńska (autorka bloga wilczoglodna.pl) i Toon De Kock stworzyli książkę „Ja. Wersja 2.0” dzięki której będziecie mogli zaktualizować kilka głównych aplikacji, usunąć niechciane wirusy i oprogramowania.


Na rynku znajdziemy mnóstwo poradników, które mają zmienić nasze życie. Sięgamy po nie, ponieważ liczymy, że zmienią nasze podejście do życia. Z zapałem czytamy stronę po stronie. Zapamiętujemy filozoficzne mądrości. Po raz setny czytamy, że najwyższa pora ruszyć się z miejsca, zmienić tok myślenia, poznać nowych ludzi i ryzykować. W rzeczywistości okazuje się, że poradnik nie powiedział nam nic nowego i w ostatecznym rozrachunku trafia w kąt. A my? Nadal tkwimy w tym samym miejscu.

Czym „Ja. Wersja 2.0” różni się od typowych poradników? Otóż poradnik ten to zbiór zadań na każdy dzień, które pobudzą nas do działania. Każdego dnia uaktualniamy inną aplikację: kreatywność, zdrowe odżywianie, asertywność, finanse, efektywna komunikacja. Po każdym dniu następuje aktualizacja naszego systemu poprzez aktualizator.

„Ja. Wersja 2.0” to także poradnik, który przyciąga wzrok. W tej książce nie znajdziecie białych, nudnych stron po brzegi zadrukowanych czarnymi literami. Kolorowe grafiki od razu mnie do siebie przekonały. Sprawiają, że chce mi się zaglądać do tego poradnika. Znajdziecie tam także miejsce na zapiski. Każdego dnia możemy zapisać pozytywne rzeczy, które nam się przydarzyły, aby w chwilach gorszego humoru móc do nich wrócić.



Oczywiście nie oprawa graficzna jest najważniejsza, ale tekst. Autorka codzienne porusza inny temat pomaga nam go realizować poprzez różne działania. Działania te mają za zadanie pobudzić naszą kreatywność poprzez narysowanie czegoś bądź wyszukanie. Uczymy się jak radzić sobie z negatywnymi emocjami, toksycznymi ludźmi, wyznaczać cele, wierzyć w siebie, przekonać się do treningu fizycznego lub zarządzać finansami. „Ja. Wersja 2.0” pomoże nam zastanowić się nad sobą, a przede wszystkim wejrzeć w siebie i zastanowić się kim jesteśmy i kim chcielibyśmy być.

„Bądź sobą, wszyscy inni są już zajęci”

Poradnik porusza wiele kwestii dotyczących nas samych oraz naszego otoczenia. Jeżeli nie lubisz tradycyjnych poradników, lecz stawiasz na kreatywność to „Ja. Wersja 2.0” jest dla Ciebie. Odkąd otrzymałam książkę, zaglądam do niej codziennie i realizuję kolejne zadania. Po miesiącu podzielę się z wami moimi dokonaniami.


Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję:



Wydawnictwo: Sine Qua Non ‖ Rok: 2017Liczba stron: 256

You May Also Like

4 komentarze

  1. Oprawa graficzna rzeczywiście przyciąga uwagę a sam poradnik wydaje się ciekawy i na pewno można przy nim miło spędzić czas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie jestem w trakcie zapoznanawania się z tym poradnikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten poradnik, też dodałam jego recenzję, cóż za synchronizacja :)
    Lubię to, że tutaj nie siedzimy bezczynnie na tyłku czytając, tylko zapisujemy własne przemyślenia i tym samym "spowiadamy się" samemu sobie, co pozwala nam potem lepiej zrozumieć swoje życie i błędy, które popełniamy.
    Pozdrawiam!
    Książkowy zakątek

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, to już druga recenzja, którą czytam na temat tej książki i mam co raz większą na nią ochotę! Muszę go zdobyć. :-)

    OdpowiedzUsuń