Recenzja „Wotum nieufności”- Remigiusz Mróz
Nowa powieść Marty Kisiel - "Toń"
Recenzja książki Jaya Kristoffa - "Tancerze burzy"
Colleen Hoover i kontynuacja "Slammed"
Recenzja książki Samanthy Young - "To, co najważniejsze"

[PRZEDPREMIEROWO] Nanna Foss: Spektrum Leonidy

by - 19:08


Emilia jest przeciętną piętnastolatką, która stara się nie wyróżniać. Pewnego dnia wracając w towarzystwie najlepszych przyjaciół- Albanem i Linusem, spotyka na swojej drodze żebrzącą, starszą kobietę, która wypowiada oskarżycielskim tonem tajemnicze słowa „Nadchodzi horror vacui. I znajdzie was”. Tuż po tym niepokojącym spotkaniu, Emi ma dziwny sen, w którym towarzyszy jej tajemniczy chłopak o turkusowych włosach z pryzmatem na szyi. Dziewczyna uwiecznia go na rysunku. Następnego dnia doznaje szoku, gdy w szkole spotyka chłopaka ze snu. Okazuje się być nim Noa, który wraz z siostrą Pi przeprowadził się do Danii. Czy to zwykły zbieg okoliczności? A może nie?

Nanna Foss to nowe nazwisko na polskim rynku wydawniczym. Serią „Spektrum” zaskarbiła sobie serca czytelników w Danii. Teraz jej seria zawitała do Polski. Czy jej książka zaskarbiła sobie także moje serce?

Powieść liczy sobie ponad 500 stron i przyznam się, że przeczytałam je niezwykle szybko i ani na moment nie doznałam nudy. Początkowo historia toczy się dość leniwie i przedstawiona jest z perspektywy Emi. Autorka pozwala poznać nam bohaterów, każdego z osobna, a potem krzyżuje ich drogi. I właśnie wtedy historia nabiera tempa. Bohaterowie odkrywają w sobie paranormalne moce, które zarazem ich fascynują i przerażają. Ich życie wcale nie wygląda lepiej. Wręcz przeciwnie. Grozi im duże niebezpieczeństwo, którego doświadczają na własnej skórze. W historii pojawił się także watek zagadkowego morderstwa, które mam nadzieję autorka rozwinie w następnych częściach.

„Spektrum Leonidy” to historia szóstki nastolatków, których życie na zawsze odmienił jeden wieczór. W niewyjaśniony sposób otrzymują paranormalne zdolności. Aby zrozumieć co im się przydarzyło, muszą razem współpracować. Autorka wykreowała barwne postaci, a każdy z bohaterów jest inny. Emi to niepozorna nastolatka, która nie wychyla się na lekcjach, jednak w chwilach grozy potrafi zachować trzeźwy umysł. Linus to chłopak z temperamentem posiadający ogromną wiedzę, wykraczającą ponad szkolny program. Jego brat Alban jest niewidomy, lecz wydaje się być najbardziej dojrzały z nich wszystkich. Adrianna to typowa kujonka, która stara się sprostać wymaganiom matki. Bliźnięta zaś stanowią kontrast. Noa to typowy niegrzeczny chłopiec, arogancki i bezczelny, lecz dąży do odkrycia prawdy. Pi - dziewczyna o ognistym temperamencie z dredami. Ich przygody osadzone są w realiach duńskiej szkoły, które przewijają się na kartach powieści. To dzięki tak barwnej grupie postaci, książka nie jest nudna.

Pomysł na fabułę wydaje się banalny. Czy nie było już seriali i książek, gdzie główni bohaterowie otrzymują paranormalne zdolności? Było ich pełno, ale to nie zmienia faktu, że uwielbiam ten klimat! Jednak co do tej serii mam przeczucie, że nie będzie ona wcale taka banalna. Nie zdradzę wam jakie zdolności otrzymali bohaterowie, bo zachęcam was, abyście sami o tym przeczytali. Nanna Foss stworzyła książkę z gatunku Young Adult opowiadającą o przyjaźni, miłości i życiowych wyborach. Bohaterowie otrzymują niezwykłe zdolności oraz możliwość podróżowania w czasie, jednak wiąże się to też z niebezpieczeństwem, które na nich czyha. Lekki i przyjemny język oraz interesująca historia sprawiły, że szybko przewracałam strony, aby dowiedzieć się co będzie dalej. Jestem niezwykle ciekawa kontynuacji serii, po którą na pewno sięgnę.

Za egzemplarz dziękuję

Wydawnictwo: Driada ‖ Premiera: 13.11.2017 ‖ Liczba stron: 544
Tom: I ‖ Cykl: Spektrum ‖ Tytuł oryginalny: Leoniderne
Ocena: 6/6

You May Also Like

6 komentarze

  1. Tym razem nie jestem przekonana do tej książki.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi... ciekawie i co najważniejsze, nadzwyczaj lekko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niektóre książki są dość schematyczne i powielają popularne motywy ale robią to na tyle dobrze że aż ma się ochotę czytać :) Mieszkam w Danii i widziałam tą książkę miliard razy, nie wiedziałam że doczekała się polskiego wydania - super!

    booklicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zabieram się za czytanie. Mam nadzieję na takie same wrażenia.
    Pozdrawiam
    http://ksiegozbiorczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem pomysł może być banalny, ale liczy się także wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Potwierdzamy - choć ta książka bazuje na znanych motywach to z całą pewnością nie jest banalna! :) Każda chwila z nią to czysta przyjemność i faktycznie powieść wciąga od samego początku. Polecamy wraz z Tobą! Świetna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń