[RECENZJA] Sarah Morgan: Cud na Piątej Alei

by - 11:59

 Miracle on 5th Avenue rewiev

Sarah Morgan to autorka optymistycznych i romantycznych powieści z pozytywnym zakończeniem, z którą po raz pierwszy spotkałam się czytając "Cud na Piątej Alei". Jest to trzeci tom cyklu Pozdrowienia z Nowego Jorku. Książka  od razu przyciągnęła mnie swoją okładką. A co z zawartością? Dawno po przeczytaniu książki nie miałam tak mieszanych odczuć.

Uwięzieni

Bohaterowie „Cudu na Piątej Alei” to dwa różne charaktery. Eva to niepoprawna romantyczka, marzycielka i optymistka, dla której szklanka jest zawsze do połowy pełna. Lucas to cyniczny i pesymistyczny pisarz mrocznych historii. W Nowym Jorku, tuż przed Bożym Narodzeniem ich ścieżki krzyżują się i zostają uwięzieni w jednym mieszkaniu, gdy za oknem szaleje śnieżyca. Co łączy tych dwoje? Nic. Co ich dzieli? Wszystko. A jednak jakimś cudem ich historia skończy się szczęśliwie.

Optymistka i pesymista

Uwielbiam czytać historie, w których główny bohater jest pisarzem i pracuje nad własną powieścią, dlatego z przyjemnością przyglądałam się losom Lucasa, który cierpi na blokadę twórczą. To jego postać trzymała mnie przy książce Sarah Morgan. Lucas to przeciwieństwo Evy. Pisze kryminały, jest pesymistą a w ludziach doszukuje się najgorszego. Dlaczego stał się tak zgorzkniały? Lucas stracił żonę i nie potrafi ponownie zaufać swojemu sercu. Do czasu, gdy w jego życiu pojawia się romantyczka Eva.

Główna bohaterka niestety nie przypadła mi do gustu. Eva to kobieta sukcesu. Biznes, który założyła wraz z przyjaciółkami już po pół roku odniósł ogromny sukces. Jakby tego było mało, Eva jest jeszcze wziętą blogerką kulinarną i youtuberką. Na pierwszy rzut oka, Eva to osoba, którą można polubić, a dlaczego ja tego nie zrobiłam? Zastanawiałam się, w jaki sposób główna bohaterka stała się blogerką, skoro otwarcie przyznaje się, że z ogromnym trudem przychodzi jej napisanie 100 słów, a w pracy blogera umiejętność pisania do podstawa. Eva mimo swojego wieku i zawodu zachowuje się niczym nastolatka. Jest bałaganiarą,  gadułą, która najpierw mówi a potem myśli a do tego ma problemy z porannym wstawaniem. Myślę, że gdyby nie jej przyjaciółki, biznes, który prowadzi, upadłby już w ciągu pierwszego miesiąca. Jednak  czarę goryczy przelała jej wypowiedź na balu w Hotelu Plaza, która brzmiała tak:"Zupełnie jakbyśmy znaleźli się w Narnii. Jakie to śmieszne, że używają sztucznego śniegu, choć tyle prawdziwego leży na dworze.” W tamtym momencie zaczęłam wątpić w inteligencję głównej bohaterki.

Widmo Nowego Jorku

Akcja powieści rozgrywa się w Nowym Jorku, w mieście, które tętni życiem i nigdy nie zasypia. Niestety w żadnym calu nie poczułam tego klimatu. Jedynym elementem sugerującym, że bohaterowie żyją w tym mieście jest wzmianka o Central Parku i Piątej Alei. Niestety w tej książce to miasto nie żyje, a czytelnik nie jest w stanie sobie go wyobrazić. Ale nie tylko Nowy Jork został obdarty ze swojego uroku. Autora także nie raczyła wysilić się w kwestii opisu balu, który ma miejsce w książce, a brzmi on tak: „Hotel Plaza udekorowano jak pałac Królowej Śniegu. Nie brakowało nawet rzeźb lodowych lśniących w migotliwym świetle lampek choinkowych”. Najwidoczniej Sarah Morgan założyła, że każdy wie jak wygląda Nowy Jork, Hotel Plaza oraz pałac Królowej Śniegu, dlatego już nic więcej nie trzeba dodawać.

Podsumowanie

„Cud na Piątej Alei” to książka, która wywołała u mnie mieszane uczucia. Historia Evy i Lucasa nie jest skomplikowana, lecz z ciekawością śledziłam ich losy. Historia Lucasa oraz zmiana jaka w nim zaszła podobały mi się najbardziej. Niestety postać głównej bohaterki przeważnie działała mi na nerwy. Ubogi opis miejsc albo ich zupełny brak jest dla mnie największym rozczarowaniem. Czy ta książka jest dla ciebie? Jeśli szukasz lektury na niedzielne popołudnie o nieskomplikowanej i lekkiej fabule z pozytywnym zakończeniem, to myślę, że "Cud na Piątej Alei" przypadnie Ci do gustu.


Za egzemplarz dziękujemy

Wydawnictwo: Harper Collins ‖ Rok wydania: 2018 ‖ Liczba stron: 303 ‖ Ocena: 3/6
Cykl: Pozdrowienia z Nowego Jorku ‖ Tom: 3 ‖ Tytuł oryginalny: Miracle on 5th Avenue

You May Also Like

12 komentarze

  1. Myślę, że ta lektura zapewniłaby mi przyjemny wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę,że dam szansę tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie książka nie dla mnie. Myślę, że irytowałaby mnie główna bohaterka swoją głupotą. Bardzo lubię opisy w książkach, bo pozwalają szalenie działać wyobraźni. Szkoda, że tutaj zostały potraktowane po macoszemu.
    Tym razem sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama już nie wiem, książka zbiera dość mieszane opinie. Z jednej strony czasem człowiek ma ochotę na luźną książkę, przyk= której nie trzeba sie jakoś wybitnie skupiać ale z drugiej strony coś czuję że główna bohaterka będzie działać mi na nerwy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś niespecjalnie mnie ta książka przekonuje. Zostawię ją więc w spokoju ;) Lepsze to niż się niepotrzebnie rozczarować :D

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W książkach bardzo cenię możliwość mentalnej podróży w miejsce, do którego fizycznie nie mogę się dostać. Szkoda, że autorka nie dałaby mi takiej możliwości. Nowy Jork to jedno z najciekawszych miast na świecie. Odbieranie mu życia to zbrodnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysł na fabułę wydaje się dość przyjemny, ale irytująca bohaterka może psuć radość z czytania, jeszcze się zastanowię czy sięgnąć po tę ksiązkę

    OdpowiedzUsuń
  8. W takim przypadku nie ma co dywagować, tylko spróbować samemu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Super recenzja. Jestem początkującą blogerką i zapraszam do siebie. Każda rada jest dla mnie cenna. https://kulturalnabibloteczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa lektura na urlop :) Leniuchowanie i "odmóżdżenie" z książką, która nie wymaga głębszej refleksji.

    OdpowiedzUsuń