Recenzja „Wotum nieufności”- Remigiusz Mróz
Nowa powieść Marty Kisiel - "Toń"
Recenzja książki Jaya Kristoffa - "Tancerze burzy"
Colleen Hoover i kontynuacja "Slammed"
Recenzja książki Samanthy Young - "To, co najważniejsze"

Marvel kontra Marvel: Starcie o serca widzów

by - 22:33

marvel

Marvel nie zwalnia tempa. W tym roku już uraczył nas dwoma filmami ze swojego kinowego uniwersum MCU, Czarną Panterą i Avengers: Wojna bez granic, a trzeci nadchodzi wielkimi krokami i pojawi się w już w lipcu. Mowa tutaj o kontynuacji Ant-Mana, na którą czekam bardziej niż czekałem na Avengersów. Po prostu historia drobnego złodziejaszka, który na skutek nieprzewidzianych wydarzeń dostaje kostium zmniejszający, jest zabawna, świeża i urocza na swój sposób.

Dla wytwórni Marvel jest to też szczególny czas, ponieważ w tym roku obchodzi dziesięciolecie uniwersum. Jest to niezwykły projekt, który na nowo zdefiniował kino superbohaterskie, pokazując niedowiarkom, że da się zrobić fajny film dla całej rodziny, a nie tylko dla komiksowych zapaleńców. Przy okazji udowadniając, że da się zarobić na tym niebotyczne pieniądze. Ostatnie kilka lat było ugruntowaniem MCU na rynku i czuć było, że oglądamy to samo tylko z innymi bohaterami. W końcu wytwórnia była zmuszona do postawienia sobie pytania „Co dalej?”.

recenzja filmu

Nowy Avengers jest odpowiedzią na to pytanie. Gdy poszliśmy do kina spodziewaliśmy się schematu, którym raczyli nas autorzy już od dłuższego czasu. Jednakże z każdą minutą byliśmy coraz bardziej zaskoczeni mrocznym i poważniejszym kierunkiem, w którym poszli scenarzyści. Oczywiście nadal to Marvel, który puszcza do nas oczko i sypie zabawnymi one-linerami, jednak bohaterowie nareszcie dostali ludzkie twarze oraz autentyczne emocje. A tych ostatnich nie brakuje i nie raz zaciskałem kinowy fotel z powodu napięcia, które towarzyszy nam na ekranie. Według nas jest to wyśmienity blockbuster i świetne zakończenie pewnego etapu. Na taki film warto było czekać tyle czasu.

Ale Marvel to nie tylko MCU, ale również X-Men i historia pewnego byłego niepokornego najemnika. Na pierwszego Deadpoola nikt nie czekał, na próżno było szukać plakatów na ulicy czy zwiastunów w kinie. Nawet wytwórnia filmowa była dość sceptycznie nastawiona na film o superbohaterze z kategorią R, bo uważała, że film nie zwróci kosztów produkcji. Jednakże stało się inaczej. Deadpool stał się fenomenem i nie tylko rozwiał wątpliwości wytwórni, ale również zarobił na kolejną część.

recenzja deadpool 2, ryan reynolds

Deadpool 2 miał bardzo wysoko postawioną poprzeczkę i trochę obawialiśmy się, ta część będzie po prostu gorsza. Największymi grzechami sequeli jest to, że twórcy chcą wszystkiego więcej co było w poprzedniej części. Na szczęście przy DP2 nikt nie popełnił tego grzechu. Film ogląda się świetnie, a nawet lepiej niż część pierwszą. To co charakteryzuje główną postać, to przełamywanie czwartej ściany i rzucanie odniesieniami do popkultury. Dla nas to była przednia zabawa i nie raz wybuchaliśmy śmiechem przy co mniej wybrednych żartach. Fabuła nie jest najwyższych lotów, ale nie oszukujmy się, DP2 to pozycja dla tych, których urzekła pierwsza część i chcą się dobrze bawić na kinie blockbusterowym.

I teraz nachodzi pytanie, co lepsze? Przy obu filmach bawiliśmy się dobrze i oba filmy były świetnie zrealizowane. Avengers: Wojna bez granic to pierwsza część dylogii i na zakończenie historii trzeba czekać do przyszłego roku. Na dodatek będzie to bezpośrednia kontynuacja przerwanej w połowie historii, co już trudniej być nie może. Jak cokolwiek zazgrzyta w tej produkcji, fani zjedzą studio na śniadanie. Natomiast Deadpool 2 udowodnił już, że pokładane w nim nadzieje zostały spełnione. Nam osobiście bardziej przypadł do gustu DP2.

Pozdrawiam
Emil Śmistek

You May Also Like

9 komentarze

  1. W weekend idę na Deadpoola 2 i mam nadzieję, że też mi się spodoba :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Avengersów jeszcze nie oglądałam, ale przy Deadpoolu uśmiałam się setnie i mało z fotela w kinie nie spadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście bardziej wolę nowych Avengersów. Widziałam ich już kilka razy. Film ten zaskoczył mnie bardzo.
    Co do Deadpoola dwójki to niestety, nie zachwycił mnie. Humor ok, różne dodatkowe smaczki też ale jak dla mnie szału nie zrobił. Trzymał poziom poprzedniej części a spodziewałam się czegoś lepszego co było by mocniejsze.
    Więc zostanę przy produkcji o superbohaterach którym nie wyszło ratowanie świata.

    OdpowiedzUsuń
  4. Marvelowskie produkcje całkiem przypadają mi do gustu.

    Ale co do Deadpoola, to ani 1, ani 2 część mnie niestety nie porwała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam ani jednego z tych filmów :) Deadpool chyba jedndk bardziej mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jest to typ filmów za którymi bym przepadała 😉

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie właśnie ta część Deadpoola była słabsza od pierwszej. Oglądało mi się trochę z sentymentu. Przyznam się szczerze, że czułam, że to było robione na siłę, by nie rozczarować widza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie podzielam zachwytu nad tego typu produkcjami, świetny artykuł ��

    OdpowiedzUsuń