Recenzja „Wyspy dusz”
Recenzja "Narodziny królowej"
Recenzja "Polowanie na El Chapo"
Recenzja "Wilk"
Recenzja "Dziwna pogoda"

Dziś jest piątek 13.

by - 10:21


Jak co dzień spoglądasz na kalendarz i zamierasz. Co widzisz? Napis głoszący, że dziś piątek 13. Zaczynasz się pocić a ze strachu zaschło ci w gardle? To niewątpliwie pierwsze oznaki, że cierpisz na paraskewidekatriafobia, czyli nic innego jak na strach przed piątkiem 13. Ale czy faktycznie jest czego się bać?


Każdy z nas zna liczne przesądy. Najbardziej znanym z nich jest przesąd o czarnym kocie, który przebiega nam drogę.  Kilka lat temu jechałam na egzamin praktyczny z prawo jazy i z samego rana drogę przebiegł nam czarny kot. Oczywiście się tym nie przejęłam, ale w efekcie nie zdałam. Bać się czy nie? Raczej nie. Dlatego zamiast przypisywać czarnym zwierzakom pecha, warto je przygarnąć ze schroniska i dać nowy dom. Niczym nie będzie różnił się od tych białych, rudych czy burych.

Stłuczone lustro i 7 lat nieszczęścia to kolejny dobrze znany nam przesąd. W dawnych czasach, gdy nie było luster, przeglądano się w tafli wody. Wierzono, że w odbitym wizerunku zamieszkuje dusza. Zmącenie wody przez wiatr w momencie przeglądania się było złą wróżbą. Oznaczało to, że zamęt powstaje też w duszy. Podobne znaczenie ma obecnie lustro. Historia ciekawa, jednak czy w to wierzyć? 

Nie oglądaj się za siebie! To gest, który wykonujemy w ciągu dnia wielokrotnie. Gdy idziemy na przystanek, to często spoglądamy za siebie, sprawdzając czy nie zbliża się autobus albo tramwaj. Wstawanie z łóżka lewą nogą nie wróży nic dobrego! A kto rano po przebudzeniu rejestruje, którą nogą wstał z łóżka? Przeważnie o godzinie 6 rano jesteśmy tak zaspani, że nie zwracamy na to uwagi.

Przesąd z drabiną. Znacie? Na pewno. Myślę, że to najpopularniejszy przesąd (zaraz po kocie), którego staramy się wystrzegać. Choć wystrzegamy się wiary w czarnego kota to drabiny omijamy szerokim łukiem. Często tyczy się to dużych znaków (informacyjnych o rozjazdach), pod którymi też nie przechodzimy. Mogę tu przytoczyć przykład z własnego życia. Pewnego dnia idąc do szkoły przeszłam pod takim znakiem. Na lekcji matematyki zostałam wywołana do odpowiedzi. Niestety otrzymałam jedynkę. Pech? No nie wiem. Raczej statystycznie nasze szanse na wywołanie do odpowiedzi rosną z dnia na dzień w przypadku, gdy odbywa się to codziennie. 

A jak ja odnoszę się do piątku 13? Raczej nie cierpię na paraskewidekatriafobię, choć samo to słowo jest gorsze niż cały strach przed piątkiem trzynastego. Urodziłam się 13 dnia miesiąca, więc jakby nie było liczba ta będzie towarzyszyć mi do końca życia. Mam ją w dowodzie, indeksie, na świadectwach, wręcz wszędzie. Już kilkakrotnie moje urodziny przypadały właśnie w piątek i powiem wam szczerze, że żadne złe rzeczy mnie nie spotkały. Myślę, że to zależy od naszego indywidualnego podejścia. Czy nie jest tak, że gdy planujemy kupić samochód danej marki i określony model, jednak nie jesteśmy na niego w 100% zdecydowani, to nagle zaczynamy wszędzie dostrzegać właśnie ten samochód na ulicy? Podobnie jest z pechem. Jeśli wmówimy sobie, że dziś jest piątek 13. i na pewno coś złego mnie spotka, to na 90% tak będzie. Nagle zaczniemy dostrzegać wszelkie porażki. Przykładowo jeśli nie zdążymy na tramwaj, to naszą porażkę przypiszemy pechowemu dniu, a nie temu, że wyszliśmy z domu za późno.

Przesądy były i będą. Jednych śmieszą, innych przyprawiają o gęsią skórkę. A Wy wierzycie w przesądy?

You May Also Like

18 komentarze

  1. ja w niektóre owszem, wierze :D
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie piątek 13 to normalny zwykły dzień jak każdy inny, nie cierpię na paras coś tam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś wierzyłam w przesądy-do czasu kiedy dnia moich urodzin (12 tego) przydarzyła mi się najbardziej pechowa rzecz w życiu. Ogólnie uważam, że przesądy ograniczają rozwój człowieka, dlatego macham na nie ręką ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słysze o takiej fobii :D hehe myślę że mnie to nie dotyczy ufff :D nie wierze w przesądy i dla mnie piątek 13 to dzień jak codzień :))

    chociaż moze coś w tym jest? dzis miałam strasznie nerwowy dzień ^^

    poklikasz w linki u mnie? będe bardzo wdzięczna :)
    http://marijory.blogspot.com/2015/11/przeglad-sklepu-choiescom.html
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie nigdy piątek trzynastego nie był nieszczęśliwy. Nie wierzę w żadne przesądy i nawet nie zwracam na nie uwagi, to od nas zależy jaki będzie dany dzień, czy będzie dobry :) Jeśli będziemy robić wszystko aby było źle, to możemy zganiać winę na piątek trzynastego, ale po co, lepiej jak najlepiej spędzać każdy dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie to dzień jak każdy inny :), chociaż dzisiaj okazał się bardzo szczęśliwy :D:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny post :-) Ja osobiście nie biorę sobie do serca takich przesądów, ale są osoby, które są strasznie przesądne :-) Cóż, mają takie prawo :-) Dla mnie dzisiejszy dzień był bardzo dobry :-) Pozdrawiam :-)

    http://nocne-granie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziś są urodziny mojego brata :D

    OdpowiedzUsuń
  9. wierze w przesądy troszkę, to przyznam - ale nie zwróciłam uwagi na to jakos wczoraj i przeleciał mi piąteczek w spokoju :)
    buzaki Monia

    OdpowiedzUsuń
  10. hmmm ja nie wiem czy w to wszystko wierzę, ale zawsze czuje jakiś lekki strach :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja staram się nie zwracać uwagi na takie rzeczy. Czasami tylko jak przebiegnie mi czarny kot przez drogę, albo przejde pod drabiną to wymsknie mi się: 'o nie' :D

    OdpowiedzUsuń
  12. szczerze? ja myślę, że to jest najszczęśliwszy wtedy dzień w miesiącu, każdy na siebie uważa :D
    healthybeautylifestyle

    OdpowiedzUsuń
  13. Niee, ja tam wgl nie wierze w przesądy:)
    Poklikasz? Proszę:*
    http://grlfashion.blogspot.com/2015/11/wspopracacooperation-with-bangggoodcom.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie był bardzo szczęśliwy. Nie dość, że na historii Pan się nad nami zlitował i dał nam gotowca, to na geografii Pani odpuściła pytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wierzę w pechowe piątki 13 :)

    Kochana poklikałabyś w linki w najnowszym poście Romwe ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2015/11/romwe-moje-nowe-zamowienie.html
    Z góry ślicznie dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  16. ja w ogóle nie zwracałam uwagi na to, że akurat był piątek 13. niestety, pod koniec dnia okazało się jednak, że był pechowy :(

    http://dalenadaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zawsze przeżywam ten dzień tak samo jak inne, nic w nim szczególnego nie ma :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja dopiero pod koniec dnia zdałam sobie sprawę, że to 13. :D

    OdpowiedzUsuń