Recenzja „Szkarłatnej głębi”- Krzysztof Bochus
Marek Przybyłowicz - "Czas zemsty"
Recenzja książki Adriany Locke - "Poświęcenie"
Colleen Hoover i kontynuacja "Slammed"
Recenzja książki Samanthy Young - "To, co najważniejsze"

Back to university: powrót na studia

by - 16:13

organizacja, powrót na studia, studia-porady,

Powrót do szkoły po trzech miesiącach wakacji jest dość trudny. Skończy się późne wstawanie, leniwe popołudnia i beztroska. Znów będzie trzeba ruszyć na uczelnię i robić notatki. Mając za sobą cztery lata nauki, chciałabym podzielić się z tobą kilkoma wskazówkami, na co warto zwrócić uwagę, rozpoczynając semestr. Jeśli studia są jeszcze przed tobą to żaden problem, gdyż niektóre wskazówki także ci się przydadzą.

Pierwszy tydzień na studiach będzie gorączkowy. Znajdziesz się w nowym miejscu, z nowymi ludźmi, w nowej sytuacji. Jeśli przeprowadzasz się do innego miasta i wynajmujesz mieszkanie, spadnie na ciebie jeszcze więcej obowiązków: opłaty, wyżywienie itd. Jednak to dobry czas, który nauczy cię samodzielności.

▪ Budżet

Jeśli masz ograniczone środki pieniężne, to najpierw warto się nad nimi zastanowić, a dopiero potem wydawać. Zadaj sobie pytanie: „Jakie czekają mnie wydatki?” Wynotuj wydatki obowiązkowe jak rachunki, bilet miesięczny, karnet na siłownię, wydatki na jedzenie; określ sumę jaką możesz swobodnie dysponować oraz kwotę, którą chcesz zaoszczędzić.

▪ Organizacja

Zacznij semestr od dobrej organizacji. Stwórz w komputerze folder, w którym będziesz trzymać elektroniczne notatki, zdjęcia, pliki PDF, prezentacje prezentacje udostępnione przez wykładowcę. Stwórz odrębny folder na każdy przedmiot i pamiętaj, aby nadać mu odpowiednią nazwę np. „Podstawy rachunkowości”, zamiast tradycyjnego „Studia” albo powszechnego „asffs”. W ten sposób przed sesją szybko odnajdziesz potrzebny ci plik.

Jeżeli dzielisz naukę z pracą albo zajęciami pozalekcyjnymi to warto zaopatrzyć się w planner lub kalendarz. Pomoże ci przy organizacji i na pewno o niczym nie zapomnisz. Więcej na temat planowania pisałam w tym poście: Planowanie w kalendarzu.

Notatki elektroniczne czy papierowe? Osobiście wolę notatki papierowe. Kiedy wykładowcy udostępniają wykłady w formie elektronicznej, to najpierw drukuję je a dopiero na wykładach uzupełniam o brakujące treści. Choć większość studentów uważa, że „udostępnione wykłady = brak powodu, aby na nie chodzić”, skoro treść już mają, to z doświadczenia wiem, że połowa z tych osób kosztuje przyjemności uczestniczenia w sesji poprawkowej.

Będąc przy temacie notatek, warto zaopatrzyć się w kolorowe zakreślacze, którymi zaznaczysz ważne fragmenty notatek. Pamiętaj, że używanie kolorów przy sporządzaniu notatek sprzyja lepszemu zapamiętywaniu.

Na jeden semestr przeważnie wystarcza mi jeden zeszyt A4 na kółku. Najlepiej notatki (wykład + ćwiczenia) mieć w jednym zeszycie, aby w razie potrzeby móc do nich zajrzeć. Na studiach to jak prowadzisz notatki, jest twoją indywidualna sprawą, dzięki czemu prowadzisz je tak, abyś to ty się w nich odnalazł a nie nauczyciel. Kserówki i wydruki wykładów trzymaj w oddzielnej papierowej teczce albo segregatorze.

▪ Określ swój cel

Wybór kierunku to jedno, ale to jak wykorzystasz ten czas, to zupełnie inna sprawa. Zależy ci tylko na zdobyciu dyplomu? Czy chcesz osiągnąć coś więcej niż papierek? Zapisz się do organizacji studenckiej, działaj jako wolontariusz, zapisz się na darmowe warsztaty lub kursy. Możesz poszukać dorywczej pracy, rozejrzeć się za wakacyjnym stażem albo praktykami. Bierz udział w imprezach uniwersyteckich, takich jak dni kariery, albo w uniwersyteckich projektach. A może to dobry czas, aby zacząć pracować nad własnym biznesem? Więcej na temat aktywnego studiowania pisałam w tym poście: Aktywne studia
 

▪ Biblioteka

Przyjdzie taki czas, że zawitasz do budynku zwanego biblioteką, aby zebrać materiał do opracowania notatek. Książki naukowe są dość drogie, dlatego biblioteka jest jedynym rozwiązaniem, jeśli nie chcesz kupować książki. Biblioteki uniwersyteckie oferują nie tylko książki naukowe poświęcone ekonomii, prawu i marketingowi, ale także literaturę fantastyczną, obyczajową, kryminały i romanse, poradniki (ja często poszukuję poradników związanych z coachingiem, zarządzaniem sobą oraz blogowaniem). Być może okaże się, że znajdziesz książkę, która rozwinie u ciebie nowe zainteresowania.

Już w następnym tygodniu pojawi się kolejny wpis na temat studiowania.

Kto z was zaczyna w tym roku studia?

You May Also Like

25 komentarze

  1. Praktyczne porady i prawdziwe :D Ja w tym roku zaczynam 4 rok :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post. Zwłaszcza dla takiej osoby co ja, która dopiero zaczyna swoją naukę na uczelni.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowy rok akademicki co raz bliżej :)

    Zapraszam na relacje z otwarcia sklepu Victoria's Secret w Warszawie !

    http://kinbart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zaczynam, ale kolejny stopień :) W tym roku obroniłam pracę licencjacką i startuję na magisterkę :) A folder poświęcony studiowaniu - w którym znajdują się podfoldery dotyczące konkretnych przedmiotów - to świetne i pomocne rozwiązanie, coś o tym wiem :)
    Pozdrawiam :)
    https://czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie jestem na magisterce i jest dwa razy ciężej niż na licencjacie :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Teraz dopiero idę do II liceum, ale mimo to bardzo spodobał mi się post :) A biblioteka już teraz jest dla mnie przydatna, bo rzeczywiście książki odnośnie nauki są bardzo drogie :/

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaczynam dopiero liceum :(
    Super post :*
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Też preferuję notatki papierowe, choć studia nauczyły mnie korzystać z materiałów elektronicznych (bo tusz do drukarki swoje kosztuje!). ;) Z biblioteki natomiast korzystam raczej po to, by mieć ciche miejsce do nauki, niż żeby snuć się między półkami, szukając książek - bo już w listopadzie najlepsze z nich znikają. Choć to się pewnie zmieni, gdy przyjdzie czas na jakąś pracę naukową... ale póki co, rozkoszuję się beztroską drugiego roku. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej bibliotece te najlepsze znikają cały czas :) Na wakacje bo sesja poprawkowa, na jesień bo sesja zimowa, na wiosnę bo sesja letnia :) I tak w kółko :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  8. To na pewno dobry cykl, szczególnie dla początkujących!
    Ja w zasadzie studia, w wymiarze standardowym, mam już za sobą.
    Z pewnością nie zaliczałam się do najlepiej zorganizowanych, jeśli chodzi o estetyczne kwestie, mimo szczerych chęci, ale materiały na studia potrafiłam znaleźć wszędzie i zawsze, nawet w nocy o północy.
    Kocham notatki papierowe i niejednokrotnie przed sesją robiłam ręcznie streszczenia książek, ale mimo wszystko na wykładach łatwiej zrobić dosłowny skrypt tego, co mówi wykładowca, a ręcznie to chyba niemożliwe. Wszyscy jesteśmy jednak tak obeznani w stukaniu w klawiaturę, że z tym nie będzie problemu, a dla słuchowca to jak ratunek, naprawdę. Czytając dosłowny skrypt z wykładu słyszałam głos wykładowcy, gdy to mówi i od razu wszystko pamiętałam!

    a za biblioteką nie przepadam :D Zwykle się w niej blokuje i nawet pisząc jakąś pracę, nie wiem już nic i nic nie mogę :D zabija mnie brak możliwości wypicia ciepłej herbatki i zawinięcia się w kocyk :D Piszę i uczę się w łóżku, pod kołdrą :D

    Pozdrawiam serdecznie!
    Cass z Cozy Universe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda z notatkami w wykładów :) Zauważyłam też, że wiele osób nagrywa wykłady na dyktafon aby później je przepisać na spokojnie.
      A co do biblioteki to dla mnie jest super miejsce, bo raz że jest cicho, a dwa biblioteka UŁ jest naprawdę nowoczesna i dobrze wyposażona. Aż chce się siedzieć :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Za mną ten rozdział już zamknięty ale u mnie ze względu na kierunek podstawą były kodeksy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne rady, ja zaczynam drugi rok i mam już swoje doświadczenia. Uwielbiam notatki papierowe i dużo łatwiej mi się z nich uczyć. Bez kalendarza nie dałabym rady wszystkiego ogarnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w tym roku idę pierwszy raz na studia, więc każdy taki wpis jest dla mnie wyznacznikiem mojej przyszłości :) Dlatego postaram się wykorzystać Twoje rady. Mam nadzieję, że dam sobie tam radę, bo obecnie jestem bardzo podekscytowana, ale również przerażona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Systematyczność jest kluczem do "pokonania" studiów :) Wierze, że dasz sobie radę! :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  12. bardzo przydatne porady, zaczynam 1 rok studiów od października, lekko się stresuję :)
    Super blog i zostaję na dłużej! :* Klikam obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się zebrać swoje doświadczenia i sama wiem po sobie najgorszy jest pierwszy rok :) Potem już idzie z górki :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Jak sobie pomyślę, że zaraz znowu październik... Ehhh, może w tym roku zacznę się w końcu uczyć i chodzić na te wykłady? xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Zeszyt nigdy mi się nie sprawdzał, za to uwielbiam skoroszyty - łatwiej było mi wszystko uporządkować i nie musiałam z góry zakładać, ile kartek na jaki przedmiot pójdzie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak zdecydowanie należy ustawiać cel. Ja na powrót do szkoły zaopatrzyłam się tutaj. Więc zdecydowanie mi się to podoba aby na uczelnie wrócić nawet teraz.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też preferuję notatki papierowe. Jak mam slajdy to i tak muszę je drukować, bo nie potrafię się uczyć na komputerze... chociaż czasem boli mnie to, ile papieru na to idzie. Też zauważyłam że większość osób które olewa wykłady "bo są slajdy" ma przyjemność pójścia na kampanię wrześniową. Ba, zauważyłam to nawet po sobie, kiedy przy przejściu z licencjata na magistra miałam kryzys studencki i ochotę rzucić to wszystko w diabły, i przestałam chodzić na wykłady. Efekt? Poprawki...

    OdpowiedzUsuń
  17. Notatki papierowe lepiej są przyswajane przez nasze oczy :) łatwiej jest się z nich uczyć. Bardzo mi się podoba sposób prowadzenia bloga i wpisów. Super!
    Z pewnością częściej będę tu zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgodzę się z przedmówczynią, że pierwszy rok jest najgorszy :) Później jest już dużo prościej kiedy człowiek się z tym wszystkim oswoi :) A i organizacja jest mega istotna, bardzo daje się to zauważyć w trakcie sesji :) notatek jest cała masa i może być trudno się w tym połapać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. To prawda, powroty do szkoły po dłuższej przerwy są najgorsze. Dlatego już na wakacjach, lub początkiem roku robię sobie rozpiskę działań, aby wszystko mieć pod kontrolą.
    Świetny wpis! Masz fajny styl pisania - bardzo dobrze się czyta :)

    OdpowiedzUsuń