Recenzja „Szkarłatnej głębi”- Krzysztof Bochus
Marek Przybyłowicz - "Czas zemsty"
Recenzja książki Adriany Locke - "Poświęcenie"
Colleen Hoover i kontynuacja "Slammed"
Recenzja książki Samanthy Young - "To, co najważniejsze"

Jessica Fellowes: Morderstwo w pociągu [RECENZJA]

by - 14:31

 Book blogger. Blog o nowościach książkowych. Book blogger


Od czasu do czasu lubię sięgnąć po jakiś kryminał. Ostatnio zatraciłam się w serialu "Zagadki kryminalne Panny Fisher", który serdecznie polecam. Akcja serialu toczy się w latach 20. XX wieku więc pozostając w tamtych czasach, postanowiłam sięgnąć po "Morderstwo w pociągu" autorstwa Jessicy Fellowes. Okładka bardzo mi się podoba, ale co z treścią?

Morderstwo w pociągu

Louisa to uboga dziewiętnastoletnia dziewczyna , która mieszka w skromnym mieszkaniu z matką i nikczemnym wujkiem, który popadł w długi. Dziewczyna pomaga swojej mamie, która zarabia jako praczka, lecz marzy jej się lepsze życie. W Wigilię Bożego Narodzenia Lousia włucząz się ulicami miasta spotyka spotyka swoją dawną przyjaciółkę ze szkoły - Jannie. Od niej dowiaduje się, że Mitfordowie poszukują niańki dla swoich dzieci. Długi Stepena rosną i czas je spłacić. Ale za co? Mężczyzna uprowadza Louisę i zmusza ją do prostytucji, aby spłacić jeden z długów. Dziewczynie udaje się uciec a jednocześnie zdobywa list, dzięki któremu może rozpocząć nowe życie. Mimo trudów udaje jej się dostać pracę oraz uciec od biedy i bezwzględnego wuja. W tym samym czasie w dochodzi do morderstwa w pociągu, a do miejsca zbrodni zostaje wezwany Guy i jego partner Harry. Ofiarą jest pielęgniarka służąca na wojnie - Florence Nightingle Shore. Brak świadków i narzędzia zbrodni świadczy tylko o jednym – sprawa zostaje zamknięta, a morderca nie ujęty. Jednak Guy na własną rękę próbuje rozwiązać zagadkową sprawę morderstwa, a pomgać będzie mu Louisa i córka Mitfordów.

Autentyczna zbrodnia

Historia opisana w książce bazuje na prawdziwych wydarzeniach. Florence Nightingle Shore napadnięto w styczniu 1920 roku w pociągu linii Londyn-Brighton. Niestety kobieta parę dni później zmarła. Przesłuchania świadków autorka zaczerpnęła z gazet wydawanych w dni rozpraw u koronera. Nie tylko Florence to autentyczna postać, także Mabel Rogers oraz rodzina Mitfordów. Autorka napisała powieść zgrabnie łącząc ze sobą fikcję literacką z faktami. Autorce udało się wprowadzić mnie w klimat tamtych lat oraz dobrze opisała rozwarstwienie społeczne, pokazując kontrast pomiędzy radosnym, pełnym przepychu i wystawnych balów życiu bogaczy a ubogich ludzi, których ledwie stać na chleb. 




Prawdziwa historia to za mało

Bazowanie na prawdziwej historii morderstwa,  oraz zaangażowanie w nie dwóch młodych dam z różnych sfer społecznych, brzmi świetnie.  Jednak co z resztą? Niestety książka z kryminałem ma niewiele wspólnego. Większość rozdziałów opisuje codzienne życie dziewcząt, które raz na jakiś czas odkryją pewien szczegół w sprawie. Niestety nie odczułam, aby główne bohaterki były „zdeterminowane by dotrzeć do prawdy”. Jedyną osobą, która cały czas próbuje rozwikłać sprawę jest Guy. To dzięki niemu czytelnik otrzymuje informacje na temat postępów w śledztwie. Niestety śledztwo stoi w miejscu, gdyż nie ma świadków ani narzędzia zbrodni. Młody policjant stawia na szali swoją reputację i służbę, aby tylko odnaleźć mordercę. Czy mu się to uda?

Niedociągnięcia

W książce nie brakuje niedociągnięć. Najbardziej w oczy rzucał mi się niedopracowany wątek z Louisą i jej matką. Po tym jak dziewczyna ucieka od wujka od razu trafia do Mitfordów. W historii nie było żadnej wzmianki, aby dziewczyna po tym wydarzeniu kontaktowała się z matką. Dla mnie, jako czytelnika wygląda to jak ucieczka, gdzie matka powinna zamartwiać się ze strachu o córkę. Jednak w późniejszych rozdziałach matka i córka spotykają się, jakby nic się nie wydarzyło.

Podsumowanie

Morderstwo w pociągu to lekka historia, której bliżej do obyczajówki niż kryminału z górnej półki. Mimo niedociągnięć i trochę przewidywalnego przebiegu śledztwa, spędziłam z książką miło czas. Wątek kryminalny nie jest mocną stroną tej historii, więc wielbiciele akcji trzymającej w napięciu, zawiłych zagadek i wielu niewiadomych mogą poczuć się zawiedzeni. "Morderstwo w pociągu" to książka dla miłośników lat 20. XX wieku, którzy chcą umilić sobie sobotnie wieczory.


Za egzemplarz dziękuję

Wydawnictwo: Harper Collins ‖ Rok wydania: 2018 ‖ Liczba stron: 415 ‖ Ocena: 3.5/6
Tytuł oryginalny: The Mitford Murders

You May Also Like

14 komentarze

  1. Wiedziałam, że Florence była postacią realną i podoba mi się pomysł połączenia fikcji z rzeczywistością. Pomimo niedociągnięć chętnie przeczytam, chociaż podejrzewam, że fakt iż bohaterka nie kontaktowała się z matką po ucieczce będzie mi przeszkadzał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie książki też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lekka, prosta, przystępna, prowadzona w spokojnych rytmach lektura, na wypełnienie wolnego wieczoru, nie wprowadza w ekscytujący dreszczyk, ale też nie naprzykrza się nudną fabułą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zwykle przeraża mnie jakikolwiek element realizmu. Tym razem wygrywają ukochane konwalie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapisuję na swojej liście książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do serialu Zagadki kryminalne Panny Fisher próbuję podejść od jakiegoś czasu, ale ciężko znaleźć czas :(
    Książka rzeczywiście zachęca okładką i wielka szkoda, że wnętrze nie spełniło twoich oczekiwań

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba wolę kryminały z górnej półki, ale po taki lekki też od czasu do czasu sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się bardzo podobała. Zajęła mi dwa dni. Polubiłam bohaterów, zdecydowanie książka na plus.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moją uwagę przyciągnęła okładka.swietna! choć nie kojarzy mi się z kryminałem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami też mam ochotę na kryminał. Lubię takie lekkie historie jeśli chodzi o ten gatunek, więc chętnie się tą pozycją zaciekawię.

    Pozdrawiam i zapraszam:
    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka bardzo przypomina mi tą z książki,,Morderstwo w Orient Express" Jest cudowna. Co do treści, bardzo mnie zaciekawiła, więc z przyjemnością po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń