Milena Wójtowicz: Post Scriptum [RECENZJA]
Coach i behapówka w akcji
Piotr Strzelecki, psycholog, coach z słabością do lawendy wraz z Sabiną Piechotą- miłośniczką słodkości w każdej postaci is pecjalistką do spraw BHP prowadzi firmę PS Consulting, której docelowymi klientami są nienormatywni, czyli wampiry, wiły, wilkołaki, obłoczniki. Zresztą Piotr i Sabina też nie są do końca ludźmi… i radzą sobie z tym każde na swój sposób. W spokojnym miasteczku życie nienormatywnych zostaje zakłócone, gdy dochodzi do dwóch incydentów. Niedoinformowany łowca rozpoczyna polowanie na nienormatywnych. W rozwiązanie sprawy angażuje się Piotr i Sabina. Z czasem detektywi amatorzy angażują w sprawę opolskiego policjanta, którego nazwisko Wilczek nie jest przypadkowe. Jak potoczą się sprawy, gdy łowca sięgnie po osikowy kołek?
Intryga kryminalna
Przyznam się, że ciężko jest mi odnieść się do tej pozycji, gdyż mylnie zinterpretowałam opis, nastawiając się na kryminał z udziałem istot nieśmiertelnych. Ostatecznie z kryminałem ta pozycja ma niewiele wspólnego. Autorka skonstruowała dobrą historię, jednak z mało skomplikowaną "intrygą kryminalną", która wytrawnego miłośnika gatunku może rozczarować. Całość za to nadrabia zabawnymi dialogami, sprawiającymi, że uśmiech nie schodził mi z twarzy oraz przesympatyczną i barwną ekipą nienormatywnych i tych normatywnych bohaterów.
Ekipa z Brzeska
Przez długi czas zachodziłam w głowę kim są Piotr i Sabina. Autorka dość długo trzymała czytelnika w niewiedzy, kim jest główny bohater, jednak mi udało się do tego dojść znacznie wcześniej. Od razu polubiłam głównych bohaterów i z zazdrością czytałam o tym, jak Sabina pochłania kolejne opakowanie pierniczków bez obaw o dodatkowe kilogramy. Sabina to zabawna postać bez zahamowań, dla której ograniczenia prędkości nie mają znaczenia. Razem z Piotrem- nieco ekscentrycznym mężczyzną rozkręciła dobrze prosperujący biznes. Autorka wykreowała także ciekawe postaci drugoplanowe. Księgową Panią Zosię, która w koszty wrzuci zarówno wszystkie sezony serialu Supernatural jak i świeczki lawendowe, zorganizowaną Ewę i jej siostrę Agnieszkę -policjantkę pakerkę oraz wspomnianego wcześniej Wilczka. A wisienkę na torcie stanowią istoty nieśmiertelne wyrwane wprost ze słowiańskiej mitologii. Sięgając po książkę liczyłam na większy udział w historii nieśmiertelnych a szczególnie wampirów (tak mam do nich słabość). Niestety prawdopodobnie zostali potraktowani czosnkiem i wypędzeni z kart powieści
Podsumowanie
"Post Scriptum" to niezwykle zabawna i lekka historia, w której nieśmiertelne istoty z słowiańskiej mitologii żyją wśród nieświadomych niczego ludzi, a jakby tego było mało, prowadzą niezwykle dochodowy biznes. Autorka do tematu nieśmiertelnych podeszła z dystansem i humorem, w której nie brakuje zabawnych dialogów i sytuacji oraz odniesień do współczesnej popkultury. "Post Scriptum" spodoba się osobom, które szukają lekkiej fantastyki i dobrego humoru. Zagorzali fani fantastyki z górnej półki mogą poczuć się rozczarowani, podobnie zresztą jak wielbiciele powieści detektywistycznych.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Jaguar
Wydawnictwo: Jaguar ‖ Rok wydania: 2018 ‖ Liczba stron: 400 ‖ Ocena: 4/6
13 komentarze
Fantastyka mnie nie kusi. 😊
OdpowiedzUsuńOdmówiłam recenzji i muszę przyznać, że żałuję :(
OdpowiedzUsuńhttp://whothatgirl.blogspot.com
Też zastanawiałam się czy warto. Jednak zamiłowanie do fantastyki i czegoś nowego zwyciężyło. Ostatecznie spędziłam z książką fajny czas :)
UsuńChętnie bym przeczytała kontynuację :)
OdpowiedzUsuńLKoniecznie muszę przeczytać tę książkę!
OdpowiedzUsuńI to jak najszybciej :)
UsuńBardzo chętnie bym przeczytała! Jest na mojej liście :D
OdpowiedzUsuńCieszę się, że masz ją na liście :) To książka w sam raz na lato
UsuńNo własnie, podoba mi się to że książka jest zabawna :)
OdpowiedzUsuńSabin potrafi rozśmieszyć i to nie raz :)
UsuńCieszę się, że jednak nabyłam ten tytuł. Czasem warto poczytać coś lekkiego.
OdpowiedzUsuńDla samej okładki bym ją kupiła, ale i opis mnie ciekawi. Zapisuje sobie tytuł i podejdę do niej bez oczekiwań ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło
Lubię fantastykę, ale chyba ta mitologia nie do końca do mnie przemawia...
OdpowiedzUsuń