Recenzja „Wyspy dusz”
Recenzja "Narodziny królowej"
Recenzja "Polowanie na El Chapo"
Recenzja "Wilk"
Recenzja "Dziwna pogoda"

Maggie Stievfater: Przeklęci święci [RECENZJA]

by - 14:49

All the Crooked Saints by maggie Stievfater - review.

Swoje pierwsze spotkanie z twórczością Maggie Stievfater  wspominam bardzo dobrze. Książka "Król kruków" ujęła mnie światem przedstawionym, sympatycznymi bohaterami i dobrym humorem. Książka posiadała wszystko co sprawia, że z lekturą spędzam kilka fajnych godzin. Z chęcią sięgnęłam po nową powieść Stievfater, która zainteresowała mnie piękną okładką i zachęcającym opisem.

Miejsce cudów

Na pustyni w Kolarado znajduje się Bicho Raro. Miejsce, w którym dokonuje się cudów. Bicho Raro to także dom rodziny Soria, którzy stoją za tymi cudami. Cud można usłyszeć z daleka i przyjmuje on różną postać. Każdy go przybywa do Bicho Raro pragnie otrzymać cud, jednak nie każdy potrafi go zrozumieć i okiełznać. W rodzinie Soria obowiązuje jedna bardzo ważna zasada – Soria nie mogą pomóc piątnikom w pokonaniu ich mroku, bo sami sprowadzą go na siebie. Daniel Soria dopuszcza się złamania tego zakazu i musi opuścić rodzinny dom, gdzie na bezkresnej pustyni czeka go jedynie śmierć. Beatrice i Joaquin postanawiają zawalczyć o swoją przyszłość oraz kuzyna i zmierzyć się z rodzinną legendą oraz przekleństwem.


Jaki jest Twój mrok?

Maggie Stievfater nie brakuje wyobraźni, co udało jej się udowodnić także w tej książce i na tym polu autorka mnie nie zawiodła. Każdy kto przybywa do Bicho Raro ma w sobie mrok i pragnie się go pozbyć otrzymując cud. Cud może przybrać różne formy. Na Marisitę pada deszcz, pastor posiada głowę kojota, a Jennie nie może powiedzieć nic od siebie, tylko powtarza usłyszane zdania. Każda taka zmiana w pątniku symbolizuje jego wewnętrzny mrok, czyli problem z którym muszą się zmierzyć. Czytelnik zagłębiając się w historie piątników może dostrzec problemy, z jakimi na co dzień mierzą się zwyczajni ludzie, być może nawet utożsamić się z jednym z nich i doświadczyć cudu. 

Niepowtarzalni bohaterowie

Również bohaterowie powieści zasługują na uznanie. Autorka postarała się, aby postaci wzbudzały sympatię a jednocześnie były różnorodne. Beatriz, Daniel i Joaquin choć są kuzynami, to są dla siebie jak rodzeństwo. Beatriz nie posiada uczuć, lecz ma smykałkę do majsterkowania, Daniel jest Świętym w Bicho Raro a najmłodszy Joaquin prowadzi piracką stację radiową i jest w tym naprawdę dobry. Autorka nie zapomniała także o dorosłych bohaterach powieści, którym przyjdzie zmierzyć się z własnymi trudnościami i smutkami.


Gdyby tylko coś się działo...

"Przeklęci święci" to książka niepodobna do poprzednich powieści autorki. Maggie Stievfater postawiła na narratora trzecioosobowego, który informuje czytelnika o wszystkim. O marzeniach, obawach, przeszłości, rozterkach i problemach bohaterów. Tym samym czytelnik dowiaduje się o najmniejszych szczegółach z życia postaci, często wydających się nie mieć większego znaczenia, co jednocześnie powoduje, że czytanie staje się męczące. Nie od dziś wiadomo, że dialogi nadają historii dynamiki. Jednak w powieści Stievfater  znajdziemy rozdziały, w których możemy policzyć je na palcach obydwu dłoni. Z drugiej strony taki zabieg można tłumaczyć głębią zawartą w tej historii. Czytelnik musi dokładnie poznać losy i emocje poszczególnych bohaterów, aby zrozumieć z jakiego rodzaju mrokiem muszą się mierzyć. 

Nie zmienia to faktu, że historii brakuje dynamiki a fabuła po pewnym czasie zaczyna nużyć. Sięgając po książkę nie nastawiałam się na powieść przygodowo-awanturniczą, która wbije mnie w fotel, jednak spodziewałam się po autorce czegoś więcej. Maggie Stievfater w serii „Król kruków” zaskoczyła mnie trzymającą w napięciu fabułą i wieloma tajemnicami. Choć w „Przeklętych” nie brakuje tajemnic skrywanych przez bohaterów, to niestety historia nie potrafi zatrzymać czytelnika na długie godziny. Na zwrot w fabule i szybsze tempo trzeba poczekać całe 250 stron i właśnie te ostatnie 50 stron czyta się z ogromnym zapałem.

Podsumowanie

„Przeklęci święci” to dobra książka, opowiadająca przede wszystkim o rodzinie i mroku, który kryje się w każdym człowieku. Niewątpliwe jest to oryginalna powieść, która zaciekawi magicznym światem i historią bohaterów, zachęci do refleksji ale momentami także przynudza. Nie jest to najlepsza powieść Maggie Stievfater, ale pokazuje, iż pisarka posiada nieskończone pokłady wyobraźni i w przyszłości na pewno zaskoczy nas oryginalnym klimatem.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję 

WydawnictwoUroboros ‖ Rok wydania: 2018 ‖ Liczba stron360
Tytuł oryginalny: All the Crooked Saints  ‖ Ocena: 4/6

You May Also Like

11 komentarze

  1. Skoro przynudza to poczekam na coś ciekawszego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię, kiedy bohaterowie są różnorodni, każdy prezentuje inną barwę wkładu w fabułę, a przy tym wyraziści i przekonujący. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią bym przeczytała :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przekonuje mnie do siebie taka fabuła, w której akcji, ale wciąż mam ogromną ochotę przeczytać "Króla kruków" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa pozycja. może uda się mi po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi całkiem dobrze. Dopisać do listy czytelniczej nie zaszkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Magiczne światy to jednak niestety nie dla mnie, chociaż poczatkowo zainteresowałaś mnie fabułą to brak dynamiki całkowicie zniechęca

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam pierwszej serii autorki, ale mam zamiar przeczytać :D Ta książka przekonuje mnie do siebie klimatyczną okładką :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety ten typ książki zupelnie nie dla mnie. Poczekam na inne Twoje książki, może znajdę coś dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie moje kliaty, tym bardziej, że mówisz, że wieje nudą!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasem fajnie przenieść się do takiego świata...

    OdpowiedzUsuń