Recenzja „Wyspy dusz”
Recenzja "Narodziny królowej"
Recenzja "Polowanie na El Chapo"
Recenzja "Wilk"
Recenzja "Dziwna pogoda"

Marek Przybyłowicz: Czas zemsty [RECENZJA]

by - 15:28

wydawnictwo akurat

Uwielbiam powieści, w których autorzy czerpią sporo z różnych gatunków i łączą je w ciekawą historię. Bawią się konwencją, nierzadko odwracając pewne schematy, starają się urozmaicić swoją książkę. Aczkolwiek jest to miecz obosieczny, bo nie każdy fan gatunku trawi takie zabawy i będąc negatywnie nastawiony, po prostu nie przeczyta dzieła, nad którym autor pracował w pocie czoła. Dlatego wydawnictwa starają się sztywno kategoryzować swoje wydania, ażeby zwiększyć sprzedaż wydawanej książki. Często odkrycie tego, że książka nie jest tym czym miała być, jest sporym zaskoczeniem, bo opis wydawcy na przedniej, bądź tylnej okładce przedstawia zgoła co innego. I znów dałem się na to złapać podczas czytania „Czasu zemsty”, gdzie spodziewałem się ciężkiego klimatu powieści osadzonej w ramach drugiej wojny światowej. Jakby tego było mało, miejsce akcji dzieje się na terenie Niemieckiego obozu śmierci Auschwitz. To co otrzymałem, totalnie mnie zaskoczyło.

W skórze cichociemnego

„Czas zemsty” to powieść utrzymana w awanturniczo-przygodowym stylu, która z thrillerem nie ma nic wspólnego. Historia opowiada działania majora Kotowicza, cichociemnego rzuconego na tajną misje do Polski, który ma za zadanie zinfiltrować i uzyskać plany obozu Auschwitz w Oświęcimiu. Aby to wykonać, zdobywa zaufanie Niemców i samego komendanta obozu Rudolfa Hössa, dla którego pracuje na jego posesji przy obozie jako Volksdeutsch. Autor bardzo dobrze opisuje tragedię, która spotkała wiele narodowości w obozie, oraz techniki, które naziści stosowali na więźniach. To były najbardziej poruszające fragmenty książki, które na długo pozostają w pamięci. Jednak nie wszystko w tej powieści jest prawdą historyczną, co nie mam temu za złe, bo książkę bardzo dobrze się czyta. Jednakże moje zdziwienie sięgnęło zenitu, gdy przeczytałem o podziemnym bunkrze marszałka Śmigłego-Rydza, dosłownie pod domem komendanta obozu, do którego wchodzi się tajemnym wejściem na cmentarzu. 

To co pozostało

Jednak samą wojną człowiek nie żyje i na pochwałę zasługuje trzeci rozdział książki, który ukazuje losy bohaterów po wojnie. Nie będę za wiele zdradzał, ale jest to naprawdę ciekawy fragment i szkoda, że autor nie zdecydował się go bardziej rozwinąć, albo chociażby napisać oddzielną kontynuacje na ten temat. Może w przyszłości autor pokusi się o rozszerzenie tej tematyki? Z chęcią przeczytam. To co zasługuje na kolejny plus to dbałość o detale, takie jak uzbrojenia czy umundurowania. Dla mnie, fana tematyki wojennej, jest to bardzo ważne i cieszę się, że nie zostało to potraktowane po macoszemu. 

blog recenzencki


O jeden most za daleko

Powieść ma poważne momenty, jednak większość czasu spędzamy na przygodzie i kibicowaniu majorowi Kotowiczowi w jego misji. Akcja pędzi na złamanie karku i dosłownie jest kilka chwil w którym możemy złapać oddech. To co mnie w pewnym momencie raziło, to że naszemu protagoniście wszystko się udawało, a naziści są potraktowani jako półgłówki, którzy mają problem z kojarzeniem faktów. Według mnie działania Kotowicza na terenie obozu i po za nim były bardzo widoczne. Po połowie książki oczekiwałem jakiegoś zwrotu akcji, który spowodowałby opad szczęki. No niestety nie doczekałem się, a wszystko potoczyło się po myśli głównego bohatera. 

Podsumowanie

Pomimo tych kilku drobnych minusów jestem strasznie zadowolony z tej książki. Jest to niesamowita powieść przygodowa, osadzona w klimatach drugiej wojny światowej. Polecam z całego serca wszystkim miłośnikom wojennych książek i tym, którzy lubią wartką akcję i spojrzenie w przeszłość. 

Pozdrawiam
Emil 


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Akurat

Wydawnictwo: Akurat  ‖ Rok wydania: 2018  ‖ Liczba stron: 384
 Ocena: 5/6

You May Also Like

9 komentarze

  1. Polecę tą książkę znajomej, to jej klimaty. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Tematyka mi bliska, zapiszę sobie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie moja tematyka, niestety, nie mogę się przemóc - jednakże recenzja na prawdę świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogłabym przeczytać :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię tą tematykę, nie jednokrotnie czytałam książki, których akcja została osadzona podczas wojny. Myślę, że i po tą sięgnę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie sięgam po takie książki, zatem i z tą umówię się na spotkanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, książka zdecydowanie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka idealnie w moim guście! Muszę zapisać ten tytuł!
    Podoba mi się to, że pisząc o II wojnie światowej coraz bardziej uciekamy od martyrologii.

    OdpowiedzUsuń