Recenzja „Szkarłatnej głębi”- Krzysztof Bochus
Marek Przybyłowicz - "Czas zemsty"
Recenzja książki Adriany Locke - "Poświęcenie"
Colleen Hoover i kontynuacja "Slammed"
Recenzja książki Samanthy Young - "To, co najważniejsze"

Do wszystkich chłopców, których kochałam - Jenny Han [RECENZJA]

by - 20:53

Wydawnictwo kobiece.

Siostry Song trzymają się razem. Margot najstarsza z sióstr po śmierci mamy musiała zaopiekować się młodszym rodzeństwem - Larą Jean oraz Kitty. Teraz Margot wyjeżdża na studia do Szkocji a do tej pory pełnione przez nią obowiązki spadają na Larę Jean. Jednak czy Lara Jean odnajdzie się w nowej roli i poradzi sobie z domowymi obowiązkami równie dobrze jak Margot? Sytuacja wyglądałaby o wiele prościej gdyby na głowę Lary Jean nie spadł pewien problem, a mianowicie ktoś wysłał jej listy, które pisała kiedyś do chłopców, których darzyła uczuciem. A co gorsza jednym z nich jest były chłopak jej siostry. Lara Jean starając się wykaraskać z niezręcznej sytuacji zaczyna snuć pewien plan, a przy okazji zapętla się w niewinne kłamstewka. ..

Siostry Song

Autorka wykreowała barwne i trójwymiarowe postaci, które sprawiają, że z pozoru zwykła młodzieżówka, jaką jest "Do wszystkich chłopców" nie jest kolejną mdłą historią, gdzie czytelnik  zaraz po przeczytaniu zapomina jak nazywali się bohaterowie. Lara Jean to postać posiadająca cechy charakteru będące mi bardzo bliskie. Lara Jean jest cicha i grzeczna. Niczym nie wyróżnia się na tle swoich rówieśników. Zamiast hucznych imprez woli czytać książki w domowym zaciszu albo się uczyć. Lara Jean pod tym względem jest moim odbiciem. Dziewczyna chcąc zatuszować sprawę listów wchodzi w układ z jednym z chłopców, co prowadzi do niezwykłego obrotu spraw. Z jednej strony nowa sytuacja prowadzi do ogromnej metamorfozy Lary Jean, która przestaje być kolejną anonimową uczennicą a zarazem zaczyna wierzyć w siebie – wychodzi z cienia starszej siostry. Jednak z drugiej strony młoda Song popada w ciąg drobnych kłamstw i niedomówień, które stopniowo prowadzą zbliżającej się katastrofy.

Najmłodsza z sióstr Song zaskakuje swoim temperamentem i niewyparzonym językiem, choć ma zaledwie dziewięć lat. Stanowi fajny kontrast w porwaniu do Lary Jean i Margot. Jeśli chodzi o Margot to niestety jej postać nie przypadła mi do gustu. Od pierwszej strony miałam nieodparte wrażenie, że dziewczyna coś ukrywa i w dalszej części książki okazało się, że miałam rację. Jednak najbardziej zdenerwowało mnie jej stosunek do Josha - jej byłego chłopaka. Choć w kółko powtarza każdemu, że między nimi wszystko skończone, to mimo wszystko rościła sobie do niego prawo.



Co z tymi listami?

Książka przyciągnęła mnie do siebie głównie ciekawym pomysłem na fabułę. Jednak czy w rzeczywistości tak było? Aby odgadnąć kto wysłał listy Lary Jean nie musiałam nawet się wysilać. Z łatwością można to odgadnąć już na początku historii. Za to podobał mi się pomysł na „układ” w jaki weszła Lara Jean by w pewien sposób zatuszować sprawę listów a zarazem swoje uczucia do byłego chłopaka swojej siostry. Historia momentami wprawiała mnie w dobry humor, czasami przynudzała błahymi dramami zakochanych, a na koniec naprawdę mnie wciągnęła, do tego stopnia, że najchętniej od razu sięgnęłabym po kolejny tom.

Siła rodziny

„Do wszystkich chłopców, których kochałam” to nie tylko historia o miłosnych perypetiach nastoletniej Lary Jean, to także historia o relacji w rodzinie. Autorka w książce dużo miejsca poświęca więźniom, jakie łączą siostry Song. Śmierć mamy jedynie je do siebie zbliżyła. Razem pomagały sobie, mówiły sobie wszystko i wspierały się. Jak to bywa między siostrami, czasem jest dobrze, a czasem dochodzi do zgrzytów i kłótni. Jednak miłość siostrzana jest bardzo silna, co obserwujemy czytając książkę. Po przeczytaniu powieści Jenny Han odniosłam wrażenie, że autorce właśnie ten wątek wyszedł lepiej niż cała sprawa z listami.

Podsumowanie

Podsumowując „Do wszystkich chłopców, których kochałam” to dobra młodzieżówka napisana z humorem, opowiadająca o dorastaniu, pierwszej miłości i zauroczeniu, przyjaźni, szkolnych dramatach i siostrzanej więzi. Choć książka mi się podobała to niestety nie wywołała u mnie „efektu wow”. Uważam, że autorka nie do końca wykorzystała potencjał tkwiący w oryginalnym pomyśle z listami, które przypadkowo trafiają do adresatów. Oczekiwałam nieco więcej dramatów, skoro te listy nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. Mimo to Jenny Han sprawiła, że zakończenie „Do wszystkich chłopców, których kochałam” bardzo mnie zaintrygowało i z chęcią poznam dalsze losy Lary Jane. Książkę oczywiście polecam, a po jej przeczytaniu koniecznie obejrzyjcie film o tym samym tytule.




 Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece ‖ Data wydania: 17.08.2018 ‖ Ocena 4,5/6
Tytuł oryginalny: To All the Boys I've Loved Before ‖ Tom: I ‖ Liczba stron: 390

You May Also Like

10 komentarze

  1. Przy jakiejś najbliższej okazji będę o tej książce pamiętać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, jak polecasz, na pewno przeczytam książkę, a potem obejrzę film. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, jak polecasz, na pewno przeczytam książkę, a później obejrzę film. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię czasem sięgnąć po młodzieżówkę, a ta książka już kilka razy wpadła mi w oczy. Ciekawe czy i ja szybko odgadnę, kto wysyła listy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo osób wypowiada się pozytywnie na jej temat, ale ja jednak nie mam ochoty się za nią zabierać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jest to książka na którą mam jakąś większą ochotę. W tej chwili mam już kilka pozycji na półce, które chce przeczytać, więc nie będę sobie dokładać kolejnych ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie czytałam I nie wiem, czy sięgnę :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam, ale właśnie dzisiaj mam zamiar się za nią zabrać i już się nie mogę doczekać! <3

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  9. Obejrzałam już film, a po książkę dopiero zamierzam sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Od czasu gdy zrobiło się o tej książce głośno mam na nią ochotę. Zupełnie nie wiem dlaczego. Rzadko rzucam się na nowości i nagłośnione powieści.
    https://pasjanaszymzyciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń