Recenzja „Szkarłatnej głębi”- Krzysztof Bochus
Marek Przybyłowicz - "Czas zemsty"
Recenzja książki Adriany Locke - "Poświęcenie"
Colleen Hoover i kontynuacja "Slammed"
Recenzja książki Samanthy Young - "To, co najważniejsze"

Wilk - B. K. Miszczuk [RECENZJA]

by - 20:21


Czasy kiedy historie w stylu „Zmierzchu” wiodły prym już przeminęły, jednak ja nadal chętnie sięgam po książki z gatunku paranormal romance. „Wilk” to propozycja dla młodzieży od K. B. Miszczuk, która zaskarbiła sobie moje uznanie serią „Kwiat paproci” oraz „Obsesją”. Teraz przyszedł czas powrotu do przeszłości i zapoznania się z początkami poczytnej obecnie autorki fantastyki.

Nastoletnia Margo Cook wraz z rodzicami przeprowadza się z tętniącego życiem Nowego Jorku do Wolftown , gdzie rozpoczyna kolejny rok nauki. Dziewczyna szybko zaprzyjaźnia się z Francuzkę mającą fioła na punkcie koloru różowego - Ivette Reno oraz staje się konkurencją dla Cheerleaderek, kiedy wpada w oko jednemu ze sportowców. Jednak Margo nie w głowie popularni chłopcy, lecz tajemniczy outsider Max, z którym dzieli szkolną ławkę. Dlaczego Max unika Margo? Jaką tajemnicę skrywają szkolni outsiderzy? Czy odpowiedzią mogą być dziwne sny, które dręczą dziewczynę od chwili przybycia do Wolftown?

Margo Cook to postać z charakterem, która ma cięty język a zarazem potrafi wnieść do historii dużą dawkę pozytywnego humoru. Najbardziej zapadł mi w głowie jej tekst: „A udław się pomponem”. Mimo to nie poczułam więzi ani z Margo, ani z żadnym z bohaterów „Wilka”. Mam wrażenie, że gdzieś w połowie książki, Margo straciła swój zadziorny charakter na rzecz bycia niepoprawną romantyczką.

Z oceną „Wilka” mam ogromny problem. Mogłabym napisać krótko, że historia Margo i Maxa jest dość przeciętna. Jednak nie do końca byłaby to prawda. Sięgając po konkretny tytuł zawsze zwracam uwagę czy mam do czynienia z debiutantem, czy też wymiataczem. Pomaga mi to obiektywnie spojrzeć na napisaną historię. Na powieść, która wyszła spod pióra debiutanta patrzę nieco łagodniej, niż na książki, autora którego dziesiąta z kolei powieść została okrzyknięta bestsellerem; debiutantowi umiem wybaczyć pewne schematy bądź drobne wpadki.

„Wilk” to debiutancka powieść Pani Miszczk, którą napisała w wieku 15 lat, a jej pierwsze wydanie pojawiło się w 2006 roku. Historia opiera się na znanym wszystkim schemacie – dziewczyna przenosi się do nowej szkoły, gdzie spotyka atrakcyjnego lecz niedostępnego chłopaka, który skrywa pewną tajemnicę… Zakładam, że bez problemu w myślach potraficie dopowiedzieć sobie ciąg dalszy tej historii. Przez większość część książki nic odkrywczego się nie dzieje, aż do twistu na samym końcu. Mając za sobą serię „Kwiat paproci”, wiem, że autorka potrafi napisać wciągające i zaskakujące powieści, do których „Wilk” niestety się nie zalicza. Jednak jak wspomniałam wcześniej, historia ta została napisana przez piętnastoletnią wtedy pisarkę, co pozytywnie mnie zaskoczyło, bo rzadko zdarza się, że ktoś w tym wieku potrafi stworzyć sensowną i pełnowymiarową historię.

Jak już wcześniej zaznaczyłam, fabuła „Wilka” nie jest skomplikowana, lecz dość prosta i niestety przewidywalna. Zaczynając książkę byłam nią bardzo zainteresowana i sam początek naprawdę mi się podobał. Jednak czym bardziej zagłębiałam się w fabułę, tym czułam większe znużenie. Historię mogę podzielić na dwie części. Wydarzenia rozgrywające się głównie w szkole stanowiły tę nudniejszą część książki - zajęcia pływania potem fizyka i ponownie fizyka oraz zajęcia pływania… Dopiero kiedy bohaterowie opuścili szkolne mury, nareszcie zaczynało coś się dziać. Kiedy przebrniemy przez mało porywający środek, czeka na nas mała niespodzianka. Autorka zaskoczyła mnie pomysłem na „wilkołaki” i ich historię. Właśnie zakończenie skłania do sięgnięcia po kontynuację, aby dowiedzieć się, jak potoczą się losy bohaterów po ciekawie rozegranym finalne.

„Wilk” to książka, która może spodobać się niewymagającym fanom fantastyki skierowanej dla młodszych odbiorców, którzy chcą przeczytać lekką historię ze szkołą w tle. Dla mnie „Wilk” okazał się przeciętną lekturą. Zabrałam się do niej z zapałem, który szybko został ugaszony poprzez przewidywalną i momentami nużącą fabułę, jednak autorce na sam koniec udało się mnie ponownie wciągnąć w historię i zachęcić do sięgnięcia po kontynuację.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję



WydawnictwoW.A.B. ‖ Data wydania: 22.08.2018 (wyd. IV) ‖ Liczba stron320
Tom: I ‖ Ocena: 3/6

You May Also Like

11 komentarze

  1. „Wilka” czytałam daaaawno temu i wspominam średnio, ale za to uwielbiam serię „Kwiat paproci” autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twórczość autorki jeszcze przede mną, ale chcę zacząć od Drugiej szansy. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również bardzo chętnie sięgam po książki z tego gatunku :) Myślę, że jak zapoznam się z innymi cyklami tej autorki to sięgnę i po Wilka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zamierzam czytać Wilka. Jednak czytalam Obsesję i podobala mi się. No i oczywiście kocham serię Ja, Diablica. Polecam ją każdemu za humor.
    Pozdrawiam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Może przeczytam :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyka dla mnie teraz nie istnieje. Mam jej pewien przesyt, więc sobie odpuszczę tę książkę :). Chociaż mogłaby mi się spodobać, bo w gatunku fantasy jestem laikiem.

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę przeczytać! Czytałam książkę tej autorki ,,Obsesja" i była świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka nie wpisuje się w moje gusta czytelnicze, i też chyba nie jestem jej grupą docelową, ale tytuł chętnie podsunę mojej młodzieży pod rozwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Poznałam tę serię parę lat temu i jeszcze wtedy czułam się nią zachwycona. Cóż, to było jeszcze wtedy, gdy nie miałam jeszcze wielkich wymagań (jak teraz, co niekiedy pomaga, a niekiedy szkodzi...) i każdy paranormalny romans był dla mnie czymś wyjątkowym. Przypuszczam jednak, że gdybym teraz miała te książki przeczytać, to bym odpadła w połowie i nigdy więcej nie zamierzała wrócić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam K.B.Miszczuk, jednak jeszcze nie sięgnęłam po tą dulogię. ;)

    OdpowiedzUsuń