Recenzja „Wyspy dusz”
Recenzja "Narodziny królowej"
Recenzja "Polowanie na El Chapo"
Recenzja "Wilk"
Recenzja "Dziwna pogoda"

Dwie karty - Agnieszka Hałas [RECENZJA]

by - 14:05


Jeszcze dwa lata temu polską fantastykę omijałam szerokim łukiem. Sądziłam, że nie warto sięgać po rodzimą literaturę, bo i tak nie zaoferuje mi nic ciekawego. Na szczęście ten czas minął a teraz chętnie sięgam nie tylko po polską fantastykę, ale także romanse i kryminały. Czasem wystarczy trafić na dobrą książkę, która podważy nasze uprzedzenia.

Tajemniczy przybysz

Historia „Dwóch kart” rozpoczyna się w Shan Vaola nad Zatoką Snów, gdzie kilkoro mieszkańców Podziemia odnajduje mężczyznę z twarzą pociętą bliznami, nie pamiętającego jak się nazywa, ani w jaki sposób się tutaj znalazł. Mężczyzna zostaje uznany za obłąkanego i trafia do miejsca zamieszkanego przez odmieńców. W tym samym czasie Demony z Otchłani knują jak pochłonąć ludzkie dusze. Pod ludzką postacią przybywają do przybywają do świata śmiertelników - Zamroczy, zaś srebrni magowie urządzają polowanie na wyznawców magii.

Zamrocza, demony i magowie

Pierwszą rzeczą, na jaką zwracam uwagę w powieściach z gatunku fantastyki to świat przedstawiony. W "Dwóch kartach"  jest on mroczny i trochę skomplikowany. Bywały momenty, że musiałam parę razy wrócić do niektórych fragmentów, aby pookładać sobie wszystko w całość. Świat wykreowany przez Agnieszkę Hałaś składa się z Otchłani - świata demonów, którzy potrzebują ludzkich dusz, by Otchłań rosła w siłę. Ich sojusznikami są Agencji słynący z manipulacji i podstępu. Zesłani do Zamroczy, miejsca będącego darem od bogów dla ludzi i odmieńców, muszą odnaleźć ognistą kulę. Zamrocza to dziwne, a zarazem intrygujące miejsce,  którego równowaga zależy od prądów, wpływających na wydarzenia na ziemi. Jeśli niebo mieni się podejrzanymi barwami, a z chmur pada grad robactwa, to oznacza zbliżające się kłopoty. Nad równowagą czuwają srebrni magowie, lecz nie zawsze udaje im się zareagować w porę.


Kim jest Brune Keare?

Ogromna zaletą historii jest dobrze wykreowany i oryginalny bohater, który pozostaje w pamięci, jeszcze długo po przeczytaniu książki, ale także postaci drugoplanowe przyciągają uwagę i odgrywają odpowiednią rolę w fabule. Wracając jednak do głównego bohatera, jest nim tajemniczy mężczyzna, którego odnajdują odmieńcy. Mężczyzna nie pamięta kim jest, ani co mu się przytrafiło. Przybiera imię Brune Keare. Z zainteresowaniem śledziłam jego poczynania oraz to jak stopniowo odkrywał swoje umiejętności i osobowość. Trochę przypominał mi Geralta z Wiedźmina, który sama musiałam decydować jaką ścieżkę obrać. Kim jest Brune? Tego do końca jeszcze nie wiem, ale odpowiedzi na to pytanie będę szukać w kolejnych tomach cyklu.

Mankamentem jest...

Mankamentem "Dwóch kart" jest fabuła. Miałam wrażenie, że mam do czynienia bardziej ze zbiorem opowiadań, niż pełnowymiarową i spójną historią. Jest ona dość poszatkowana. Mamy wiele wątków, rożne historie oraz zarysy kolejnych dni z życia Brune’a, nie mającego większego związku z głównym wątkiem. A co tyczy się głównego wątku, to został on szybko rozwiązany. Oczekiwałam spektakularnego pojedynku demonów z magami, a otrzymałam mało efektowną bójkę. 

Podsumowanie

"Dwie karty" Agnieszki Hałas to kawałek dobrej fantastyki, która zaskoczy cię ciekawie wykreowanym światem przedstawionym oraz bohaterami. Brune to naprawdę dobra postać, która zainteresowała mnie od pierwszej strony. "Dwie karty" nie jest książką pozbawioną wad. Jej mankamentem jest niedopracowana fabuła. W tym przypadku wielowątkowość nie działa na korzyść historia, mimo iż wiele z wątków jest bardzo zajmujących. Czy sięgnę po kolejny tom? Na pewno, bo muszę znać odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.

WydawnictwoRebis ‖ Data wydania: 12.09.2017 ( wyd. II) ‖ Liczba stron: 372 ‖ Ocena: 6/10

You May Also Like

11 komentarze

  1. Czytałam dwa tomy tego cyklu, ale w ogóle się u mnie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam podzielone opinie o tym cyklu. Ja jednak podziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety książka nie bardzo w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie sięgnę po pierwszy tom, aby przekonać się czy to coś dla mnie, czy wpasuje się w moje potrzeby czytelnicze. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli to pierwszy tom to sięgnę spokojnie, jeśli kolejny - zacznę od wcześniejszych. Ale na bank przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja recenzja robi wrażenie. Wszystko napisane szczerze, bez ściemy. Pomimo, że to nie mój gatunek literacki, to po tej recenzji, chętnie bym sobie ją poczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja cały czas nie czytam za dużo fantastyki... :(

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam też tą książkę i jeśli nawet mi się podobała (bo też mam jakiś niezdiagnozowany uraz do większości rodzimych fantastów), to nie ciągnie mnie jednak do tego by poznać dalszy ciąg historii. Niby zła nie była, ale dalszego ciągu znać nie muszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba będę musiała kiedyś wrócić do fantastyki ;)

    OdpowiedzUsuń