Recenzja „Wyspy dusz”
Recenzja "Narodziny królowej"
Recenzja "Polowanie na El Chapo"
Recenzja "Wilk"
Recenzja "Dziwna pogoda"

Jak Feniks z popiołu, czyli drugie życie (lekko) zapomnianych książek

by - 16:30


W ostatnich latach bardzo popularne stało się tworzenie filmów bądź seriali na podstawie książek napisanych jakiś czas temu. I zawsze, gdy zainteresuje mnie konkretny tytuł, staram się najpierw przeczytać książkę, aby później móc porównać oba utwory. Jednakże w większości przypadków okazuje się, że pozycja jest praktycznie niedostępna i tylko antykwariat, albo szperanie po bibliotekach, może mnie uratować. A jeśli chcę mieć książkę na własność, to niestety muszę czekać na reedycję od wydawnictwa, która zwykle pojawia się wraz z premierą danej produkcji. Właśnie wtedy wraz z reedycją, takie zapomniane książki przeżywają swoją drugą młodość. Dziś przedstawię subiektywną listę takich książek, które otrzymały drugą szansę na nowo stać się bestsellerami.


Opowieść Podręcznej

Książka wydana w 1985 roku przez Margaret Atwood, była jak na owe czasy bardzo kontrowersyjna, ale również bardzo dobrze przyjęta przez krytyków. Pierwsza ekranizacja została nakręcona w 1990 roku, jednak zebrała mierne oceny i szybko spadła w otchłań zapomnienia. Również sama książka, była znana szerzej tylko wśród kręgów akademickich, nie zdobywając dużej popularności na całym świecie. Aż do roku 2017, gdy powstał serial o tym samym tytule. Wtedy zaczęto mocniej interesować się powieścią, tym samym stając się bestsellerem na całym świecie. Jej ponadczasowe wartości niezestarzały się pomimo upływu lat i bardzo dobrze zostały przeniesione na język filmowy. Obecnie można oglądać drugi sezon serialu.


Pieśń lodu i ognia. Gra o tron

W tej chwili jest to najlepiej sprzedająca się seria fantasy, jednak nie zawsze tak było. Gdy pierwsza książka, „Gra o tron” została wydana w 1996 roku, George R.R Martin był autorem rozpoznawalnym jedynie w świecie miłośników sci-fi i fantasy. Z tego powodu wydawcy spodziewali się dobrej sprzedaży, jednak książka nie trafiła nawet na dolne listy bestsellerów. Dopiero kolejne części sagi powoli poprawiły wynik. Pomimo tego, że seria była dość popularna wśród miłośników fantasy i co roku zdobywała mnóstwo nagród, dopiero pojawienie się serialu w 2011 roku spowodowało zainteresowanie na szeroką skalę, windując sprzedaż wszystkich części i ogólnoświatową popularność. Co najważniejsze, po książkę sięgnęły osoby niezainteresowane tą tematyką.


Trzynaście powodów

„Trzynaście powodów” to debiutancka powieść Jaya Ashera wydana w 2007 roku. Do Polski trafiła w 2009 i podobnie jak na rynku amerykańskim, bardzo podzieliła odbiorców. Niektórzy byli zachwyceni tą pozycją, niektórzy bardzo umęczyli się podczas czytania. Jednakże pomimo dwóch reedycji, książka dopiero zdobyła ogromną popularność, gdy pojawił się serial na Netflixie o tym samym tytule. Skalę popularności może uświadomić fakt, że z ośmiuset dwudziestu ośmiu opinii z treścią na Lubimy Czytać, trzysta trzydzieści z nich powstało w przedziale 2010-2017. Reszta opinii pojawiła się po premierze serialu. Ponadto są przypuszczenia że rozgłos książki oraz serialu spowodował, że w niektórych szkołach Ameryki Północnej wzrósł odsetek prób samobójczych. Ale to już temat na inny post.


Ślepnąc od świateł

Tym razem coś z Polskiego podwórka. "Ślepnąc od świateł" to powieść Jakuba Żulczyka, opowiadająca o warszawskim dilerze gwiazd i nocnym życiu w stolicy. Książka pierwotnie wydana w 2014 roku i pomimo wyróżnienia w postaci nominacji do Paszportu Polityki, oraz mnóstwa pozytywnych recenzji, została na jakiś czas zapomniana. Przez te cztery lata, wydawca pokusił się  tylko o jedną reedycję, w 2015 roku. To skutkowało tym, że gdy szukałem tej powieści na początku tego roku, pozostało kupienie tylko używanej. Obecnie możemy dostać powieść z okładką serialową, a na Lubimy Czytać widać ogromne zainteresowanie tą powieścią. Serial można obejrzeć na HBO, a za scenariusz odpowiada autor powieści. 

Podsumowanie

To tylko kilka głośnych przypadków, które udowodniają, że czasem dobrym książkom brakuje szczęścia i dużego wypromowania, aby zdobyły serca rzeszy czytelników. Dlatego uważam, że tworzenie filmów i seriali na ich podstawie jest bardzo ważną funkcją w propagowaniu czytelnictwa. Ponieważ jeżeli serial zainteresuje choć jedną osobę, do sięgnięcia po książkę, to już jest ogromny sukces.

Pozdrawiam
Emil Śmistek

You May Also Like

16 komentarze

  1. Przyznają, że Opowieść podręcznej jest moim czytelniczym wyrzutem sumienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o wielu z tych przypadków. I muszę przyznać, że serię Martina przeczytałam właśnie przez serial. Według mnie są one gorsze od ekranizacji, zwłaszcza ostatnie wydane części.

    Pozdrawiam!
    recenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie książka jest za bardzo poszatkowana. Niestety ilość materiału jest przeogromny i autor musiał jakoś to podzielić ;/ Na szczęście serial poprawił, to co książka zepsuła :)

      Usuń
  3. Netflixowe "13 powodów" mnie nie przekonało do siebie :/ Dobrze, że wcześniej przeczytałam książkę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ,,Grą o tron" mnie zaskoczyłaś, bo nie spodziewałam się jej ujrzeć na tej liście. Osobiście nie czytałam i nie oglądałam serialu, ale mam w planach, tylko najpierw chcę zacząć od książki :) ,,13 powodów" czytałam, a później oglądałam serial i jest to jeden z nielicznych wyjątków, gdy ekranizacja bardziej mi się podoba niż pierwowzór.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tej listy nie wiedziałam tylko że Ślepnąc od świateł było wcześniej wydawane, ale w sumie to i tak w w miarę nowa książka w porównaniue do reszty

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Tobą. Czasami dobrym książkom po prostu brakuje szczęścia i giną wśród nawału premier słabszych pozycji i tylko film czy też serial jest wstanie sprawić, żeby dotarły do szerszej grupy odbiorców ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  7. "Grę o tron" uwielbiam w wersji serialowej, ale obawiam się, że nigdy nie znajdę czasu na sięgnięcie po papierowe tomiszcza. Historia z "Trzynastu powodów" bardziej poruszyła mną w serialu niż w książce. "Opowieść podręcznej" przeczytałam, a i obejrzałam kilka odcinków, ale ani jedno, ani drugie nie spełniło moich oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Opowieści podręcznej" czekają na czytniku, a dwie książki, których nie mogłam długo dostać to "Dożywocie" Kisiel i "Samotność liczb pierwszych" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tej listy czytałam 13 powodów przed serialem i książka bardziej mi się podobała. Opowieść podręcznej mam na liście, serial bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi akurat 13 powodów nie podeszło i nie rozumiem fenomenu ani serialu, ani książki :/ Ale są gusta i guściki :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Z 'Ślepnąć od świateł' mam problem, bo książka podobała mi się bardzo i pomimo tego, że serial prezentuje sobą bardzo wysoki poziom, to czasem ilość cringe'u na ekranie sprawia, że mam ochotę się przejść.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jako osoba która glownie korzysta z bibliotek, nie bardzo rozumiem czemu "szperanie po bibliotekach" (w katalogu internetowym) jest zle.

    Opowieść podręcznej jako książka jest już przestarzała i kiepska. Na dobrą sprawę żaden z tych tytułów mnie nie zainteresował, ani w wersji książkowej ani jako adaptacja.

    Obejrzałem ostatnio jedynie "Crazy Rich Asians" (wyjątek) i chcę przeczytać ksiazki. Film sporo szumu zrobił wokół książek, które chyba parę lat temu przeszły bez większego echa. Film polecam. Przynajmniej w końcu jakaś komedia romantyczna z sensem i ciekawa postacia kobieca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałem nigdzie, że szperanie po bibliotekach jest złe :) Napisałem, że to czasem jest jedyne wyjście, aby móc przeczytać pewną książkę :)

      Usuń
  13. To prawda, ja jednak nie czytałam żadnej z tych książek niestety... mam dużo zaległości!

    OdpowiedzUsuń