Lutowy Flesz kulturalny
Najlepsze i najgorsze książki 2018 roku
Recenzja "Aniołów do wynajęcia"
Recenzja "Innej kobiety"
Recenzja "Dziwna pogoda"

Srebrna Zatoka - Jojo Moyes [PRZEDPREMIEROWO]

by - 19:01


Witam Was w Nowym Roku! Na samym wstępie życzę Wam samych sukcesów, spełnienia marzeń i jeszcze więcej wspaniałych książek! Dziś przychodzę z recenzją książki "Srebrna Zatoka" od Jojo Moyes.  Nie jest to nowa powieść autorki, lecz nowe polskie wydanie. Uprzednio książka Moyes ukazała się w 2009 roku nakładem wydawnictwa  Red Horse. 

Dwa światy

W malowniczej Srebrnej Zatoce, w dzikiej części australijskiego wybrzeża mieszka Kathleen – właścicielka hotelu, wraz z siostrzenicą Lizą i jej córką Hannah. Srebrna Zatoka to spokojne miejsce, w którym mieszkańcy zarabiają na turystyce, umożliwiając przybyłym obserwowanie delfinów oraz humbaków. Pewnego dnia do hotelu, który swe dobre dni ma już dawno za sobą, przyjeżdża Mike Dorme, aby nadzorować budowę ekskluzywnego hotelu. Liza i Mike żyją w zupełnie innych światach. Ich zderzenie powoduje, że mężczyzna rewiduje swoje poglądy na prowadzoną przez siebie budowę. Jednak czy nie jest już za późno? Czy Mike znajdzie rozwiązanie, dzięki któremu uratuje Srebrną Zatokę oraz odzyska ukochaną kobietę? Czy też na miłość będzie już za późno?

Bohaterowie

Historię „Srebrnej Zatoki” autorka opowiada z perspektywy aż sześciu bohaterów. Sama postać Lizy nie zaskarbiła sobie mojej sympatii. Choć jej przeszłość porusza, a autorka przez długi czas trzyma czytelnika w niepewności, to niestety nie rekompensuje to jej destruktywnego charakteru. Moyes nie poświęciła tej postaci wystarczającej uwagi, aby czytelnik mógł poczuć jej ból i wspierać ją w pokonywaniu jej demonów z przeszłości. Za to moją sympatię zyskała zadziorna 76-letnia Kathleen, ciotka Lizy. Wielokrotnie zaskakiwała mnie swoim spokojem i życiową mądrością. Od samego początku biło od niej ciepło, dlatego cieszyłam się z rozwiązania jej historii.

Mogę śmiało stwierdzić, że obok Kathleen to Mike jest drugim głównym bohaterem, który wniósł coś do opowieści. Na przełomie historii obserwujemy jego metamorfozę. Poznajemy go jako zamożnego gościa z dużego miasta, dla którego praca jest na pierwszym miejscu. Jednak z czasem malowniczy klimat zatoki oraz sympatyczni ludzie sprawiają, że zaczyna inaczej patrzeć na swoje życie. Niestety kreacja Mike’a należy do schematycznych, jednak bardziej wolałam czytać rozdziały napisane z jego perspektywy niż Lizy.

Słaby romans

Najsłabszym według mnie elementem tej opowieści jest sama historia miłosna. Romans w „Srebrnej zatoce” był naprawdę źle poprowadzony. Liza od samego początku jest niedostępna i arogancka, a samego Mike’a cały czas trzymała na dystans. Dlatego zastanawiałam się kiedy między nimi narodziła się ta wielka miłość, skoro nawet nie spędzali ze sobą choćby trochę czasu? Mogę tu obstawiać miłość od pierwszego wejrzenia, aczkolwiek między tą dwójką nie czułam emocjonalnej chemii. W jednym momencie się nienawidzili, by już w następnym skakać sobie w ramiona.

Przesłanie dla ludzi

„Srebrna Zatoka” to coś więcej niż opowieść o miłości. To także historia walki o środowisko, a dokładniej walka garstki ludzi o morskie zwierzęta. Przyznam szczerze, że to właśnie ten aspekt sprawił, że książka dodatkowo u mnie zapulsowała. Autorka wkomponowała historię miłosną w malowniczy pejzaż Srebrnej Zatoki, jednocześnie ukazując zagrożenie, jakie niesie ze sobą ludzka bezmyślność.

Powoli, aż do końca...

Akcja „Srebrnej zatoki” skupia się wokół lokalnego życia we wspomnianej zatoce. Akcja podobnie jak życie głównych bohaterów płynie spokojnym tempem, a autorka co jakiś czas raczy czytelników malowniczymi opisami bądź historiami dotyczącymi przeszłości bohaterów. Niestety to spokojne tempo nie do końca działa na korzyść historii, która liczy ponad 500 stron. Historia rozkręca się powoli i dopiero po przeczytaniu pierwszych stu stron coś zaczyna się dziać. Wtedy też chłonęłam historię kartka po kartce. Niestety mój czytelniczy zapał minął po przeczytaniu połowy historii, gdyż autorka ponownie wróciła do niespiesznego tempa opowieści. Emocjonujących zwrotów akcji mogę policzyć na palcach jednej ręki, za to zbędnych fragmentów było znacznie więcej. 

Historia „Srebrnej zatoki” nie należy do skomplikowanych, gdyż wielu wydarzeń możemy z łatwością się domyślić. Jak to bywa w takich opowieściach, mamy rodzinne tajemnice i dramaty, miłość od pierwszego wejrzenia a także nieodwzajemnioną miłość, trochę mądrości życiowej i lojalność społeczną. Książka Moyes od razu skojarzyła mi się z powieścią Samanthy Young „To, co najważniejsze” (wyd. 2016 r.), która opierała się na bardzo podobnym schemacie fabularnym.

Podsumowanie

Podsumowując „Srebrna zatoka” Jojo Moyes to książka, której bliżej do obyczajówki niż romansu, gdyż romans to zdecydowanie pięta Achillesowa tej pozycji. Historia napisana przez autorkę jest niestety przewidywalna i momentami nużąca, a zaskakujących momentów w opowieści jest niewiele. Jedynie wątek dotyczący przeszłości Lizy jest naszkicowany tak, że czytelnik z niecierpliwością chce go poznać. Lekturę przeczytałam w trzy dni, lecz po Jojo Moyes, autorce o której jest tak głośno, oczekiwałam czegoś więcej. Myślę, że ta książka lepiej sprawdzi się w leniwe, wakacyjne popołudnie, niż na zimowe wieczory.

Za egzemplarz  dziękuję





Wydawnictwo: Znak Literanova ‖ Data wydania: 16.01.2019 ‖ Liczba stron: 512
Tytuł oryginalny: Silver Bay ‖ Ocena: 5/10

You May Also Like

7 komentarze

  1. Mam tę książkę w pierwotnym wydaniu, ale jeszcze nie miałam okazji jej czytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie ja mam tą książkę i wczoraj chwilę nad nią przysiadłam ;) to chwila zmieniła się w kilka godzinek. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do odwiedzenia mojego bloga Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda na to, że kolejna pozycja Moyes nie trafi w mój gust...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie do niej nie ciągnie. Ogólnie mnie jakoś nie ciągnie do tej autorki i nie wiem sama, dlaczego. Może dlatego, że taki szum wokół niej, kiedy coś wydaje? :D Kto wie, może kiedyś się przekonam :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czekam na tę książkę ;), bardzo jestem jej ciekawa ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  6. Po Twojej opinii stwierdzam, że nie ma sensu sięgać po tą pozycję. Tym bardziej, że nudzi i jest przewidywalna.
    Serdecznie pozdrawiam.

    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń