Premiery filmowe -2019
Najlepsze i najgorsze książki 2018 roku
Czy mamy nowego następcę Agaty Christie?
Recenzja "Innej kobiety"
Recenzja "Dziwna pogoda"

Krewni - Piotr Górski [RECENZJA]

by - 21:09


Seria „Kruk” autorstwa Piotra Górskiego to moja ulubiona seria kryminalna. Jako że nie mam ich za wiele na swojej półce, uważam że to już powinna być wystarczająca rekomendacja dla czytelników. Dlatego z niecierpliwością wyczekiwałem kolejnej części przygód Sławomira Kruka, bezkompromisowego komisarza policji, który stosując metody balansujące na granicy prawa, stara się dotrzeć do prawdy.

Rodziny się nie wybiera

„Krewni” to trzecia cześć serii niepowiązana z poprzednimi książkami. Jak dla mnie było to trochę dziwne, bo nastawiłem się na bezpośrednią kontynuację, a otrzymałem nowe śledztwo dziejące się kilka miesięcy po wydarzeniach z drugiego tomu. Jednakże nowe śledztwo to nowe wyzwania i problemy z którymi musi się zmierzyć główny bohater. Podczas czytania odniosłem wrażenie, że autor z książki na książkę coraz mocniej podkręca śrubę wytrzymałości głównego bohatera. Gdy myślałem, że pierwszy tom był już brutalny i dołujący, to drugi podniósł poprzeczkę. Nie inaczej jest w trzecim tomie, który według mnie pod tym względem zjada dwa poprzednie na śniadanie.

1..2..3.. giniesz Ty!

Fabuła powieści jest zakręcona niczym świderki w pomidorowej. Najbardziej widać to po przeczytaniu połowy książki, kiedy Sławomir Kruk rozwiązuje jednocześnie kilka zagadek i czujemy totalne zdezorientowanie. Dopiero na końcu, gdy wszystkie klocki są do siebie dopasowywane, widzimy geniusz zawarty w całej historii. Taka konstrukcja fabuły wymaga od czytelnika pełnego zaangażowania i przykucia uwagi. W przeciwieństwie do poprzednich książek to jest ogromny krok na przód dla autora, który rozwinął swój warsztat oraz wprowadził kilka ciekawych zabiegów stylistycznych.

Komisarz Kruk

Pomimo kilku zmian względem poprzednich części, jedno jest niezmienne. Najnowsza powieść trzyma w napięciu i nie puszcza aż do samego końca. Dzięki krótszym rozdziałom, wielokrotnie dałem się załapać na „syndrom kolejnej strony”. Interakcje między bohaterami oraz dialogi, to naprawdę silny aspekt tej powieści. Również często uśmiechałem się pod nosem czytając pełne sarkazmu wypowiedzi bohaterów. Jest to niczym słodko-gorzkie danie, gdzie mrok historii przeplata się z typowym dla autora humorem.

Walka z cieniem

Nie po raz pierwszy autor skupił się na socjologicznych i psychologicznych aspektach sprawy, jednak w tej książce bardziej je uwypuklił. Sprawców zabójstwa nie tylko chce dorwać policja, ale również rodzina nieboszczyka, chcąca wykonać samosąd. Kruk jak nigdy przedtem musi zmierzyć się czasem, aby rozwiązać sprawę i wskazać winnego. Żadna postać w tej powieści nie jest czarno-biała, a dylematy moralne towarzyszyły przez całą lekturę.  

Minusy

Niestety książka ma też kilka minusów. O jednym pisałem już wcześniej, a mianowicie uczucie dezorientacji. Spodziewałem się kontynuacji, a dostałem całkowicie inną historię, która jest naprawdę dobra. Kolejnym minusem jest, że powieść jest trochę za krótka. Zanim na dobre się rozkręciła, już się zakończyła. Według mnie jest to sztandarowy popis autora, bo poprzednie książki również rozkręcały się za późno. Dla niektórych czytelników brutalność może być minusem, ale według mnie ten element jest konieczny w tego typu historiach.

Podsumowanie

Podsumowując jest to naprawdę świetna powieść, która trzyma w napięciu i nie powoduje znużenia. Komisarz Kruk to twardy glina, który balansując na granicy prawa, musi tego prawa strzec. Bardzo mnie cieszy, że autor z książki na książkę usprawnia swój warsztat eksperymentując z konwencją. Dla mnie osobiście to jeden z lepszych powieści kryminalnych tego roku.

Pozdrawiamy 
Emil i Kate

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy 
Wydawnictwu Harper Collins 

Przeczytaj także recenzję: 

You May Also Like

2 komentarze

  1. Będę miała w planach tę serię, gdy zapragne jakiegoś kryminału. [Kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi bardzo ciekawie, więc myślę, że po nią sięgnę. Moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń